http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Tęsknota za źdźbłem

red.
2010-10-18, ostatnia aktualizacja 2010-10-18 12:23

Było dużo miłości, solidarności, był dom i brat. A wygrało takie malutkie źdźbło. Przez całe wakacje czytelnicy wybierali najpiękniejsze polskie słowa. Dziś finał


rys. Jacek Gawłowski
ZOBACZ TAKŻE
SERWISY
Dostaliśmy ponad 700 propozycji. Niektóre słowa padały po kilka, a nawet kilkanaście razy, uzasadnienia czasami ograniczały się do dwóch krótkich słów ("bo tak!"), ale dla niektórych czytelników nasz konkurs stał się okazją do wędrówki w krainę dzieciństwa - dostaliśmy wzruszającą opowieść o nadniemeńskich Kresach - albo do zabawy. Oto słowa piękne, z których jurorzy wybrali to najpiękniejsze:

Jednakowoż

Lubię to słowo. "Jednakowoż" ma w sobie coś pokrętnego, wymyślnego, a zarazem niedzisiejszego. Niby to tylko wątpliwość, jakieś niedowierzanie, jednak owo "ż" na końcu dodaje mu emocji. Jakoś wypadły z naszego języka formy emocjonalne, z wyjątkiem przekleństw, i rzadko słyszy się dziś zamiast "dlaczego" takie choćby "dlaczegoż", zamiast "czemu" rozpaczliwe "czemuż", zamiast "ale" przekonujące "ależ", czy wreszcie w zamian prozaicznego "bo" soczyste "gdyż". Tylko czasem usłyszymy ostre "o żesz...", w zniecierpliwieniu zaś powtarzamy niekiedy uparcie "zróbże", "weźże", "pójdźże" - choć i to nie za często się słyszy.

Jakub Gromadzki, Biała Podlaska

Kresy

To dla mnie słowo magiczne. Jestem 75-letnim starcem wspominającym dawne czasy. Słowo "Kresy" przenosi mnie w lata dawno minione, gdy jako siedmiolatek pasałem na łąkach pod Grodnem stadko trzech kóz. Ponadawałem im imiona, a one mnie słuchały i były mi posłuszne. Chodziłem w życiu po wielu łąkach, ale takich jak te nadniemeńskie pod Grodnem nigdy nie widziałem. Na torfowym podłożu rosła bujna, soczysta trawa poprzetykana wieloma gatunkami pachnących kwiatów, nad którymi fruwały owady i majestatyczne, kolorowe motyle. W miejscach, gdzie wydobyto torf, tworzyły się wodne zbiorniki, w których po pewnym czasie pojawiały się pluskające, połyskliwe ryby, przeważnie karasie. Łowiłem je koszem przymocowanym do długiego drążka. Wybierałem te większe, a małe puszczałem do wody. Ten kosz, zawieszony kiedyś na belce białoruskiej chaty, pełnił wcześniej funkcję łóżeczko-kołyski jakiegoś chłopskiego niemowlęcia. Miał pewnie jakąś nazwę, ale zapomniałem. Bo słowa, nazwy umierają z ludzką pamięcią. Słowo "Kresy" brzmi w mych uszach jak dawna, trochę już zapomniana melodia, która powoduje szybsze bicie mojego starego serca. Tyle lat przeżyłem, tyle doznałem, zaznałem i widziałem, a to słowo jest zawsze w mej pamięci i pozostanie do końca moich dni.

Waldemar Milewski, Łódź

Niezapominajka

Nie ma piękniejszego i subtelniejszego uczucia, kiedy po ciężkim dniu w pracy wchodzę do głównego pokoju, a on cały pachnie niezapominajkami. Wita mnie wtedy cały orszak sług, z których każdy niesie ukojenie, spokój oraz świeżość niebiańskich łąk.

Łukasz Mazurek, Lubień

Odpowiedzialność

Bardzo długo już żyję, obserwuję dzieci i młodzież i mam wrażenie, że wielu z nich nawet nie wie, co to słowo znaczy.

Elżbieta Cichocka, Laski-Izabelin

Odpowiedzialność

Słowem, może niekoniecznie najpiękniejszym, najdźwięczniej brzmiącym i wcale nie niosącym przyjemnych wspomnień, ale za to najważniejszym, najpoważniejszym, fundamentalnym wręcz jest dla mnie słowo "odpowiedzialność". Słysząc to słowo, widzę, niestety, tylko oczyma wyobraźni beztroskie dzieci prowadzone przez szczęśliwych i uśmiechniętych rodziców, nie widzę bezpańskich psów i kotów, widzę za to czyste chodniki, trawniki i piaskownice posprzątane ze śladów milusińskich. Widzę szlaki turystyczne, lasy bez dzikich wysypisk śmieci, widzę czyste rzeki... Widzę także świat bez wojen, a polityków winnych ich wywołania i śmierci tysięcy ludzi widzę odbywających jakąkolwiek pokutę. Rządzą ci, którzy ważą, szanują i są odpowiedzialni (!) za słowa, nie wypowiadają ich nadaremno. Jednym słowem "odpowiedzialność" kojarzy mi się z ładem i harmonią, tak rzadko już dziś odczuwaną. Stronimy od tego słowa, zastępujemy je zwrotami "mam tylko jedno życie", "młodość jest taka krótka", "niech każdy martwi się o siebie", "to nie moja sprawa", "ja tego nie chciałem", "po mnie choćby potop". Takie jedno małe, poważne słowo, gdybyśmy tylko chcieli o nim częściej pamiętać i wypełniać jego znaczenie, wtedy nadużywane powszechnie wielkie słowo "szczęście" nie byłoby nic nieznaczącym banałem.

Barbara Józefowicz, Węgierki

Październik

Ma specyficznie polskie brzmienie, nie do podrobienia w innym języku (i nie do wymówienia przez wielu obcokrajowców). Kojarzy się z paździerzami, choć kto w dzisiejszych czasach wie, co to takiego?

Agnieszka Szady

  • 1
  • 1
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Partie kobiet nie biorą

Na listach PO i PiS do samorządów jest niewiele więcej kobiet niż cztery lata temu. Trochę lepiej jest w SLD

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':