Grecki parlament przyjął dziś po południu plan oszczędnościowy, który ma uratować kraj przed bankructwem. Tymczasem na ateńskich ulicach setki zamaskowanych demonstrantów walczy kamieniami, butelkami i ogniem na ulicach Aten z policją.
Olbrzymie ilości gazu łzawiącego na Syntagmie wywołują efekt dławienia. Jak dużo jeszcze ma go policja? Pewnie bardzo dużo
- pisze na twitterze Jon Sopel z BBC.
Na filmie widać, że policjanci rzeczywiście nie żałują gazu:
16:04 Około trzydziestu osób wspięło się po drabinach (skąd na demonstracji wzięły się drabiny?!) na pierwsze piętro biurowca w pobliżu placu Syntagma. Zanim zdołali podpalić budynek, zostali przegonieni przez policję.
15:41 Ostatecznie głosowanie zakończyło się stosunkiem 155 do 138 głosów.
15:36 Panagiotis Kouroublis, który zagłosował przeciwko reformom, został wyrzucony z rządzącej partii PASOK.
15:25 Dzisiejsza ustawa określa cele w zakresie podatków i wydatków oraz dotyczy utworzenia agencji prywatyzacyjnej. Jutro decydować się będzie uruchomienie poszczególnych środków budżetowych oraz prywatyzacji niektórych aktywów państwowych.
15:20 W międzyczasie demonstranci zaatakowali budynek ministerstwa finansów. Około 30 osób z kijami i metalowymi prętami wybijało okna w pobliżu wejścia. Policja odparła ich, używając gazu łzawiącego.
15:16 Deputowany rządzącej partii PASOK Aleksandros Athanasiadis, który zapowiadał wcześniej, że zamierza głosować przeciwko planowi oszczędności, poparł jednak ustawę.
15:15 Głosowanie nadal jest w toku, jednak za rządowym projektem opowiedziało się już 151 posłów z 300-osobowego parlamentu, co wystarczy do przyjęcia ustawy.
15:09
Grecki parlament przyjął pierwszą ustawę oszczędnościową.
15:07 Najświeższe video z centrum Aten udostępnione przez Reutersa. Zastanawiające, że Grecy, jak na demonstrantów, są dobrze przyszykowani- w maski gazowe, kije i race...
15:04 Dla równowagi- jedna osoba z opozycji zagłosowała za planem
14:56 Jeden z członków rządzącej partii PASOK zagłosował już przeciwko cięciom.
14:54 Tymczasem pod parlamentem, na placu Syntagma, zamieszki jeszcze się nasiliły. Demonstranci rzucają racami, kamieniami i metalowymi barierkami.
14:49
Nie ma planu B, który mógłby ocalić Grecję. Zróbcie wszystko, byśmy uniknęli niewypłacalności
- apelował tuż przed głosowaniem Papandreu
14:42 Rząd potrzebuje zwykłej większości, czyli 151 głosów.
14:37
Rozpoczęło się głosowanie w parlamencie. Teraz każdy z trzystu deputowanych będzie głosować indywidualnie
14:35 Dzisiejsze głosowanie będzie dotyczyć poparcia dla rządu. Jeśli premier Papandreu wyjdzie z niego zwycięsko jutro kolejna bitwa- głosowanie nad szczegółami pakietu reform.
14:24 Do przyjęcia planu wezwała także francuska minister finansów Christine Lagarde, która została nową szefową Międzynarodowego Funduszu Walutowego. Lagarde zaapelowała przede wszystkim do opozycji, żeby stanęła ramię w ramię z rządem.
14:23 Do metafory o samobójstwie uciekł się też na łamach "Financial Timesa" prezes greckiego banku centralnego Jeorjos Prowopulos:
Gdyby parlament zagłosował przeciwko byłoby to przestępstwo, kraj głosowałby za własnym samobójstwem. Konsekwencje byłyby katastrofalne.
14:17 Wczoraj protestujący/chuligani zniszczyli m.in. restaurację McDonald's. Z płonących parasoli utworzyli barykady.
14:12 Minister finansów Evangelos Venizelos jest przekonany, że rząd wygra głosowanie i pakiet reform zostanie przyjęty.
14:09
Wspieranie konsensusu i współpracy jest patriotycznym obowiązkiem. Plan oszczędności jest rozwiązaniem. Zadławienie budżetu i ekonomiczne samobójstwo- nie są
- mówi Elsa Papadimitriou
13:57 Kluczowa rozgrywka- głosowanie- ma się odbyć między 13 a 16 czasu polskiego.
13:56 Ateny nie są dzisiaj najbezpieczniejszym miejscem dla turystów
13:52 Przed południem w parlamencie rozpoczęła się debata nad reformami.
Jest już pierwsze zaskoczenie: Elsa Papadimitriu, konserwatywna deputowana opozycyjnej partii wbrew stanowisku swojego ugrupowania zamierza poprzeć program oszczędnościowy rządu.
W ten sposób znacznie rosną szanse socjaldemokratycznej partii PASOK na przepchnięcie pakietu. Wcześniej dwóch deputowanych PASOKu zapowiadało, że zagłosuje przeciw. Dzisiaj okazało się, że został tylko jeden- Aleksandros Athanasiadis. Drugi deputowany uznał, że jednak zagłosuje po linii własnej partii "dla dobra kraju".
13:46
13:41 Normalne życie zamarło nie tylko w Atenach. Od wczoraj cała Grecja jest sparaliżowana 48-godzinnym strajkiem generalnym, czwartym już w tym roku. Zorganizowały go dwa największe związki zawodowe ADEDY i GSEE, reprezentujące łącznie 2,5 miliona pracowników sektora publicznego i prywatnego. Strajk objął praktycznie wszystkich pracowników: od lekarzy i kierowców karetek po pracowników kasyn i aktorów państwowych teatrów. Ponieważ strajkują też pracownicy lotnisk, w całej Grecji odwołane zostały setki lotów.
13:35 Zamieszki wywołane przez kilkuset młodych ludzi przesłoniły wczoraj 20-tysięczną demonstrację zgromadzoną na placu Syntagma. Z sondaży wynika, że zdecydowana większość Greków nie zgadza się na rządowy plan cięć budżetowych. Dzisiaj wczesnym popołudniem ma się odbyć kluczowe głosowanie. Jeśli rządowi Jeorjosa Papandreu nie uda się przegłosować pakietu reform mających przynieść 28 miliardów euro oszczędności, Grecja nie dostanie od Unii Europejskiej i Międzynarodowego Funduszu Walutowego kolejnej transzy pomocy wartej 12 miliardów euro. Łączna pomoc UE i MFW ma wynieść 110 mld. Premier Papandreu ostrzega, że jeśli kolejna transza nie napłynie, już w połowie lipca skończą się pieniądze na świadczenia i bieżące zobowiązania.Plan reform spotyka się z oporem nie tylko ateńskiej ulicy, ale też samych parlamentarzystów. Rządząca socjaldemokratyczna partia PASOK ma na co dzień minimalną przewagę pięciu głosów, jednak jej dwóch deputowanych już zapowiedziało, że zagłosuje przeciw reformom.
13:30 Pierwsze zamieszki wybuchły dziś rano, kiedy policja gazem łzawiącym rozpędziła tłum zbierający się na placu pod hotelem Hilton. Ok. 400 demonstrantów zamierzało później przejść pod centralny plac Syntagma. Obecnie do starć z policjantami dochodzi w różnych częściach miasta.Środa jest już drugim dniem gwałtownych zamieszek. We wczorajszych walkach w centrum Aten, najpoważniejszych od grudnia 2008r., które wybuchły po zastrzeleniu młodego anarchisty przez policjantów, rannych zostało przynajmniej 46 osób, w większości funkcjonariuszy. Walki trwały ponad 10 godzin. W tym czasie chuligani rzucali fragmentami elewacji, butelkami i kamieniami, wzniecali pożary i zniszczyli kilka budynków.