„Dawniej / żyło się naiwnie / na rzeczownik mówiono »imię «. / Rzeczy przedstawiały się imionami / jak ludzie. / (...) Chciałbym jak wtedy / nazywać rzeczy i zdarzenia / po prostu pięknymi. / ale nie te rzeczy nie ten czas / nie ta mowa.”. Nowy tom Piotra Matywieckiego to zbiór wierszy o przemocy i erozji języka, nakładających się na siebie równoległych rzeczywistościach, obecności i nieobecności ja, nietrwałości gatunków i wieczności przyrody, Zagładzie i jej niewyrażalności. Te wiersze „mówią o doświadczeniach podstawowych. Podstawowych, a więc konkretnych, dostępnych prawie każdemu. Ale też podstawowych, a więc zmuszających do fundamentalnego namysłu, budzących zdziwienie, kierujących w stronę takich pytań, które stawiają filozofowie” - napisał Marian Stala.
Poezja
"Powietrze i czerń", Piotr Matywiecki, Wydawnictwo Literackie, Kraków
Źródło: Gazeta Wyborcza