http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Towarzystwa ubezpieczeniowe zalane szkodami

mab
2010-05-22, ostatnia aktualizacja 2010-05-21 20:50

Zalany dom w Sandomierzu
Zalany dom w Sandomierzu
Fot. Pawel Malecki / Agencja Gazeta

Ubezpieczyciele wypłacą powodzianom co najmniej pół miliarda złotych odszkodowań - szacują towarzystwa ubezpieczeniowe.

SERWISY
- Już w obecnej skali tegoroczna powódź jest bez wątpienia największym wydarzeniem ubezpieczeniowym w historii Polski - mówi Zbigniew Jeksa z Allianz. Jego zdaniem rozmiar szkód będzie znacznie większy niż podczas powodzi z 1997 r. - Wynika to m.in. z szybkiego rozwoju infrastruktury na zalanych wówczas terenach i skoku gospodarczego Polski - dodaje.

Ubezpieczyciel szacuje, że łączna wartość szkód dla gospodarki może sięgnąć 10 mld zł. Nawet pół miliarda z tej sumy będą musiały pokryć firmy ubezpieczeniowe. - W krajach lepiej rozwiniętych, gdzie więcej osób wykupuje ubezpieczenia, byłoby znacznie więcej - mówi Jeksa.

O ile w Polsce ubezpieczyciele pokryją do 10 proc. wszystkich strat, to na Zachodzie byłoby to nawet trzy razy więcej.

Najmocniej skutki powodzi odczuje największe na rynku PZU. Jego klienci zgłosili do piątku prawie 21 tys. szkód. - PZU może przypaść nawet większa część odszkodowań, niż wynikałoby to z wielkości firmy - mówi Jeksa. A to na pewno odbije się na wynikach finansowych spółki. Te obawy było widać już w czwartek, kiedy akcje ubezpieczyciela notowane na warszawskiej giełdzie potaniały o 4,3 proc. (do 331 zł).

Powódź uderzy w cały rynek ubezpieczeniowy. Warta dostała do wczoraj 5 tys. zgłoszeń od poszkodowanych klientów, a sopocka Hestia ponad 4 tys.

Konieczność wypłaty wysokich odszkodowań towarzystwa będą musiały sobie odbić, podnosząc ceny ubezpieczeń. - Wzrost cen polis powinien być już zauważalny w najbliższych miesiącach - przyznaje Jeksa. Jego zdaniem nie ma innej możliwości. - Ubezpieczenia tańsze już nie będą - zapewnia.

Sam Allianz wypłacił już poszkodowanym do piątku 200 tys. zł. Tak szybka wypłata odszkodowań była możliwa dzięki uproszczeniu procedur. Powodzianie, których straty nie przekroczyły 5 tys. zł, mogli załatwić wszystko przez telefon, bez konieczności wzywania rzeczoznawców.

Pozostali ubezpieczyciele nie chcieli zdradzić, ile pieniędzy już wypłacili swoim klientom. Warta takie dane poda w poniedziałek, Hestia - nie wiadomo kiedy, a PZU tłumaczy, że nie może tego zrobić, bo jest spółką giełdową. Wszyscy za to zgodnie zapewniają, że robią, co mogą, żeby ułatwić życie powodzianom. - Ubezpieczyciele wysłali dodatkowe kilkaset osób, które pomogą oszacować straty - informuje Marcin Tarczyński z Polskiej Izby Ubezpieczeń.

Przez najbliższe dni chętnym trudno będzie wykupić ubezpieczenie. Towarzystwa odmawiają sprzedaży polis na terenach powodziowych, a nawet jeśli się zgadzają, to taka polisa będzie obowiązywała najwcześniej za 14 dni od momentu opłacenia składki. - Nie dotyczy to osób, którym polisa kończy się w najbliższych dniach. Nie będą miały problemu z jej przedłużeniem - obiecują ubezpieczyciele.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':