http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Komisja Macierewicza" tym razem jeszcze bez Palikota

jn, dejot, iar, pap
2010-07-23, ostatnia aktualizacja 2010-07-23 15:23

- I ty tchórzu chcesz coś wyjaśnić??? - pytał Antoniego Macierewicza Janusz Palikot. Poseł PO ostatecznie nie pojawił się na piątkowym posiedzeniu zespołu ds. wyjaśnienia przyczyn katastrofy smoleńskiej. Zapowiedział jednak swój udział w przyszłych pracach zespołu

Janusz Palikot
Janusz Palikot - Fot. Tomasz Waszczuk / AG
Janusz Palikot

Szef zespołu poseł PiS Antoni Macierewicz mówił w czwartek, że nie widział pisma, w którym poseł PO zgłasza się do zespołu. Palikot złożył wniosek w tej sprawie w środę. Wiceszef zespołu poseł PiS Jarosław Zieliński podejrzewa prowokację: - Pan Palikot na pewno chce, byśmy się nim zajmowali, a ja nie chcę się nim zajmować. Jego zdaniem, Palikot nie chce pracować w zespole, chce za to robić zamieszanie.

Palikot w Sejmie czy w Chełmie

Posiedzenie zespołu badającego katastrofę smoleńską miało się początkowo zacząć o godz. 10. Ale nieoczekiwanie zostało przesunięte na godz. 14.30. A na godz. 15 Janusz Palikot zapowiedział konferencję prasową w Chełmie. Przypadek?

- Zebrania zespołu zwołuje przewodniczący, ale wiem, że wielu posłów chciało, żeby posiedzenie odbyło się później, ponieważ odbywają się teraz liczne komisje sejmowe, w których parlamentarzyści chcą wziąć udział - tłumaczył w TVN24 Jarosław Zieliński, członek prezydium zespołu. - Domysły, że Palikot wodzi nas za nos i to pod niego są ustalane godziny posiedzeń są bezzasadne - dodał.

Zdaniem Zielińskiego, to problem Palikota, czy będzie mógł uczestniczyć w pracach zespołu. - Ponieważ jest posłem, to może zgłosić akces do zespołu, ale my go w tym zespole nie chcemy - podkreślił poseł PiS.

"I ty tchórzu chcesz coś wyjaśnić???"

Tymczasem Janusz Palikot na swoim blogu zarzucił przewodniczącemu zespołu Antoniemu Macierewiczowi tchórzostwo, w ostrych słowach opisując zachowanie posła PiS, który10 kwietnia był obecny w okolicach Smoleńska:

"Kiedy szef pisowskiego zespołu dowiedział się o tragedii był ok. 14 km od miejsca katastrofy. I jaka była jego reakcja? Można by oczekiwać, że osoba, która przedstawia siebie jako niezłomnego lustratora, antykomunistę, likwidatora WSI bojownika o prawdę smoleńską, że tego typu osoba bez chwili zastanowienia ruszy na miejsce katastrofy, aby sprawdzić naocznie czy to prawda, czy rzeczywiście się "to" zdarzyło. Więcej, taka reakcja jest poniekąd bez uzasadnienia - jedzie się na miejsce i już!!! To przecież ukochany Lech Kaczyński zginął - został zamordowany - więc czym prędzej do Smoleńska! No tak - ale nie dla tchórza, jakim jest Macierewicz! Ten bez chwili zwłoki zapakował się do pociągu i blady ze strachu, bez oglądania katastrofy, z zamkniętymi oczami ruszył do domu. I ty tchórzu chcesz coś wyjaśnić???"

Także przed dziennikarzami poseł PO powtórzył atak na Macierewicza: -Wielki bojownik, walczący o prawdę smoleńską z pełnymi gaciami wyjeżdżał bez odwiedzenia miejsca tragedii" - mówił Palikot - Jakie on ma dzisiaj prawo twierdzić, że ma odwagę i siłę do walki?

Palikot: Mam ważne dokumenty

W czasie piątkowej konferencji przewodniczący zespołu Antoni Macierewicz podkreślił, że nie widzi możliwości współpracy z Januszem Palikotem, który, jego zdaniem, nie ma moralnego prawa uczestniczyć w pracach zespołu: - Osoba, która uczyniła sobie zawód z bezczeszczenia pamięci ofiar, nie może uczestniczyć w przedsięwzięciu, którego jednym ze statutowych celów jest uczenie tej pamięci - kategorycznie stwierdził przewodniczący.

Macierewicz dodał, że poseł PO nie jest członkiem zespołu i nie zostanie wpuszczony na jego posiedzenie.

Na to Janusz Palikot, na swojej piątkowej konferencji, odpowiedział, że będzie brał udział w pracach zespołu, mimo stanowiska Macierewicza. Poseł PO stwierdził, że przewodniczący zespołu nie ma prawa zabraniać posłowi członkostwa. W czasie konferencji podkreślał też, że posiada dokumenty, które uważa za niezwykle istotne dla śledztwa i zamierza przekazać je Macierewiczowi na najbliższym posiedzeniu zespołu.

Po południu w piątek do mediów dotarła informacja mówiąca, ze Janusz Palikot jednak nie weźmie udziału w piątkowym posiedzeniu zespołu Macierewicza. Poseł PO zrezygnował ze spotkania z adwersarzem ze względu na zaplanowaną konferencję prasową w Chełmie.

Bliscy ofiar przed "komisją"

W piątek Antoni Macierewicz mówił także o rodzinach ofiar katastrofy. Wyjaśnił, że czują się one pozostawione same sobie i dlatego chcą przedstawić swoje relacje przed zespołem kierowanym przez Macierewicza. Przed "komisją" wystąpiła Magdalena Merta - wdowa po Tomaszu Mercie, Andrzej Melak - brat przewodniczącego Komitetu Katyńskiego Stefana Melaka, oraz Jerzy Mamontowicz i Irena Kazimierczuk - bliscy Bożeny Łojek. Otwarte dla mediów spotkanie rozpoczęło się o 14:30 .

Podczas piątkowego posiedzenia zespół miał także zostać podzielony na sekcje, zajmujące się poszczególnymi tematami. - Jest okres wakacyjny, mamy jeszcze jedno posiedzenie Sejmu, potem przerwę, a chcemy, aby w tym czasie praca była prowadzona bardzo intensywnie, myślę, że w sekcjach powinna być ona realizowana sprawnie - mówił Zieliński.

Posłowie mieli także rozważyć zwrócenie się z wnioskiem do NIK o zbadanie działań organów państwowych w okresie przygotowań do kwietniowej wizyty Lecha Kaczyńskiego w Katyniu, która zakończyła się tragedią.

W skład zespołu, powołanego z inicjatywy PiS, wchodzi ponad 130 posłów i senatorów tego ugrupowania.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    19 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':