Msza pogrzebowa za duszę Janusza Kochanowskiego, jednej z 96 ofiar katastrofy pod Smoleńskiem, rozpoczęła się we wtorek o godz. 12 w kaplicy Matki Bożej na Jasnej Górze. To wyjątkowa sytuacja, by w częstochowskim sanktuarium odbywał się pogrzeb osoby świeckiej, spoza zakonu paulinów. Zdarzyło się to np., gdy w 1924 r. do Polski sprowadzano trumnę z prochami zmarłego 8 lat wcześniej Henryka Sienkiewicza i gdy do kraju - 33 lata po śmierci - wracały szczątki generała Józefa Hallera. - To ewenement, wyjątek niezwykły - potwierdza niezwykłość dzisiejszego wydarzenia przeor o. Roman Majewski. -, Ale też jesteśmy w sytuacji wyjątkowej - podkreśla w rozmowie z radiem Jasna Góra.
Częstochowianie mszy pod przewodnictwem metropolity częstochowskiego arcybiskupa Stanisława Nowaka mogli wysłuchać w jasnogórskiej bazylice lub obejrzeć ją na telebimie ustawionym na klasztornym dziedzińcu w pobliżu Muzeum 600-lecia.
Po mszy żałobnej kondukt przeszedł pod klasztorną Bramą Lubomirskich, a następnie Aleją Sienkiewicza, środkowym pasażem Alei Najświętszej Maryi Panny, Aleją Kościuszki, ul. Dekabrystów i Cmentarną na cmentarz Kule.
Janusz Kochanowski - zgodnie z wyrażonym za życia życzeniem - spocznie obok rodziców Marty i Jana, oficera AK w rodzinnym grobowcu z białego marmuru, w bezpośrednim sąsiedztwie głównej cmentarnej alei (kwatera 23).
Termin pogrzebu innego częstochowianina - adwokata Stanisława Mikke, wiceprzewodniczącego Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, od lat zaangażowanego w ujawnienie prawdy o zbrodni katyńskiej, poety, pisarza i dziennikarza - nie jest jeszcze znany. 10 kwietnia był na pokładzie prezydenckiego Tu 154. Ma spocząć na warszawskich Powązkach. Wczoraj w warszawskiej archikatedrze św. Jana odbył się pogrzeb honorowego obywatela Częstochowy, ostatniego prezydenta II RP Ryszarda Kaczorowsskiego. Został pochowany w Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie.
Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa