To był pierwszy pogrzeb po zakończeniu żałoby narodowej. Na rozpoczętą o godz. 9 mszę żałobną w kościele św. Karola Boromeusza zjechała rodzina koordynatorki pracy Marii Kaczyńskiej, jej współpracownicy z kancelarii i warszawskiego ratusza. Wśród żałobników można było zauważyć Marcina Święcickiego, byłego prezydenta Warszawy. Licznie stawili się zaznajomieni z Izabelą Tomaszewską dziennikarze.
Mszy żałobnej współprzewodniczył ksiądz Jan Kaczkowski, przyjaciel rodziny zmarłej. Przybył z Pucka na Pomorzu, gdzie prowadzi hospicjum pod wezwaniem św. Ojca Pio. - Izo, pomóż nam, abyśmy mimo zgiełku tego świata mogli razem kiedyś spotkać się w lepszym świecie - mówił podczas nabożeństwa ksiądz Kaczkowski.
Wspominał profesjonalizm i zdecydowane działania Izabeli Tomaszewskiej; jej wielkie serce okazywane współpracownikom i potrzebującym, którym pomagała w organizowanych przez Marię Kaczyńską działaniach charytatywnych. - Urzekała nas swoją miękką twardością - mówił duchowny. - Wiem, jak bardzo ją kochaliście, wiem, że jak bardzo ona was kochała. Izo, ty nas kochasz także teraz, bo człowiek po śmierci istnieje. I to nam dodaje otuchy.
Pod koniec nabożeństwa Andrzej Duda, minister w Kancelarii Prezydenta przypomniał życiorys Izabeli Tomaszewskiej: jej archeologiczną pasję, którą zaraziła uczestnicząc w harcerskiej akcji odbudowy Fromborka, studia na wydziale archeologicznym Uniwersytetu Warszawskiego, późniejszą pracę w PAN. Wreszcie punkt zwrotny, czyli początek pracy w warszawskim ratuszu (1998 r.), w którym cztery lata później poznała Marię Kaczyńską, żonę ówczesnego prezydenta Warszawy.
- Izo, byłaś surowa, ale tylko na pierwszy rzut oka - mówił Andrzej Duda. - W rzeczywistości byłaś osobą ciepłą, pełną radości, gotową pomóc każdemu. Te cechy miała też Maria Kaczyńska. Dlatego tak dobrze się rozumiałyście, tak wspaniale układała się wasza współpraca.
Po mszy żałobnicy wyruszyli w stronę Powązek Wojskowych. Kondukt żałobny sformował się przy Bramie Głównej tego cmentarza i ruszył w długą drogę, na położoną na południowym krańcu cmentarza kwaterę K II wyznaczoną na miejsce pochówku ofiar smoleńskiej tragedii (najłatwiej trafić tam wchodząc bramą od strony pętli autobusowej, skręcić za nią w lewo i kierować się stale na wprost). Tam z honorami wojskowymi trumna ze zwłokami Izabeli Tomaszewskiej została złożona do grobu.
Warszawa w żałobie. Serwis specjalny 