http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ostatnia droga prezydenta Kaczorowskiego

d, PAP
2010-04-19, ostatnia aktualizacja 2010-04-19 18:30

Kondukt z trumną prezydenta Kaczorowskiego na ulicach Warszawy
Kondukt z trumną prezydenta Kaczorowskiego na ulicach Warszawy
Fot. Franciszek Mazur / Agencja Gazeta

- Niech przykład tego wielkiego, pięknego życia będzie dla nas zachętą, byśmy umieli żyć prawdami i ideami, za które warto ponosić wielkie ofiary - tak prymas senior ks. kard. Józef Glemp w Archikatedrze św. Jana w Warszawie żegnał Ryszarda Kaczorowskiego

Ryszard Kaczorowski ostatni prezydent RP na uchodźstwie
Fot. Marcin Onufryjuk / AG
Ryszard Kaczorowski ostatni prezydent RP na uchodźstwie
GALERIA ZDJĘĆ
W Warszawie trwały dziś uroczystości pogrzebowe ostatniego prezydenta RP na uchodźstwie, który zginął 10 kwietnia w katastrofie prezydenckiego samolotu pod Smoleńskiem.

- Niech przykład tego wielkiego, pięknego życia dla Boga, dla Ojczyzny, dla bliźniego, jaki przedstawiał druh Ryszard Kaczorowski, późniejszy prezydent i przyjaciel Polski, będzie dla nas zachętą, byśmy umieli żyć tymi prawdami i ideami, za które można i warto ponosić wielkie ofiary - mówił w homilii prymas Glemp.

We mszy św. uczestniczyli rodzina i bliscy prezydenta Kaczorowskiego oraz przedstawiciele najwyższych władz: m.in. marszałek Sejmu Bronisław Komorowski, marszałek Senatu Bogdan Borusewicz, b. prezydent Lech Wałęsa, b. premier Tadeusz Mazowiecki, wicepremier Waldemar Pawlak, szef MSZ Radosław Sikorski i prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz. - Pan prezydent Ryszard Kaczorowski był człowiekiem niezwykłej pogody ducha, człowiekiem, od którego promieniowała radość, akceptacja świata. To było widać w każdej chwili, to było czuć w każdym momencie rozmowy i bezpośredniego kontaktu - mówił podczas mszy Komorowski.

Ciało prezydenta Kaczorowskiego spocznie w krypcie grobowej Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie. Metropolita warszawski arcybiskup Kazimierz Nycz wspominał, że w przeddzień wyjazdu do Katynia, Ryszard Kaczorowski przyjechał z jedną ze swoich córek do Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie, by "swojemu przyjacielowi, księdzu Peszkowskiemu, powiedzieć: Czuwaj". - I uczynił to. Patrzył na miejsce, w którym będzie dzisiaj pochowany - nie wiedząc, że będzie to tak szybko. I powiedział: To jest piękne miejsce, trzeba sobie na nie zasłużyć.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':