Prezydent Rosji, który wziął udział w mszy żałobnej Lecha i Marii Kaczyńskich w Krakowi, tuż przed odlotem z lotniska Balice wyraził nadzieję, że tragedia w Smoleńsku zbliży narody Polski i Rosji.
Tragedie zawsze sprawiają ból - Ta tragedia, która wydarzyła się u nas pod Smoleńskiem nie pozostawiła nikogo obojętnym. Jasne jest, że dla Polaków jest to tragedia narodowa, ale i w naszym kraju wywołała ona bardzo gorzkie emocje. Właśnie dlatego ogłosiliśmy żałobę narodową i dlatego uznałem za słuszne być tutaj dzisiaj i odprowadzić w ostatnią drogę prezydenta Kaczyńskiego i jego małżonkę Marię - powiedział na antenie
TVP Info.
Przyznał, że strata, jaką ponieśliśmy w zeszłą sobotę, jest niepowetowana. Wyraził jednak nadzieję, że nie pójdzie ona na marne. - Tragedie zawsze sprawiają ból. Wszyscy odczuwają straty, które nie mogą być odrobione, ale dla stosunków polsko-rosyjskich to temat szczególny. Tragedie mogą wywoływać trudne emocje, ale bardzo często zbliżają, a ja akurat uważam, że jest to potrzebne dla mieszkańców naszego kraju i dla Polaków.
Wspólnie rozwiązujmy najtrudniejsze problemy - Mięliśmy różne okresy w historii i ostatni okres też nie był najprostszy, ale wobec tak ciężkich start jak sądzę mamy wszelkie podstawy, by uznać, że możemy przedsięwziąć poważne wysiłki dla zbliżenia pozycji naszych krajów, dla tego by nasze narody słuchały i słyszały się lepiej, abyśmy rozwijali pełnowartościowe stosunki ekonomiczne i znajdowali rozwiązania najtrudniejszych problemów, z których jednym jest tragedia katyńska, chociaż z naszej strony wszystkie oceny zostały już przekazane.
Na koniec po raz kolejny przyznał, że to Stalin ponosi odpowiedzialność za zbrodnię katyńską. - Tragedia katyńska to wina Stalina i jego popleczników. Należy przeprowadzić dodatkowe badania, ale pozycja państwa rosyjskiego została już dawno określona i jest niezmienna, dlatego będąc tu dziś i odprowadzając prezydenta Polski uważam, że robimy znaczący krok w przyszłość. Ja w każdym razie tak uważam. - wyraził nadzieję prezydent Rosji.
Spotkanie przed pogrzebem Dmitrij Miedwiediew spotkał się także z polskimi władzami przed ceremonią pogrzebową w Krakowie. Rozgłośnia radiowa Głos Rosji poinformowała, że prezydent Rosji otwierając spotkanie raz jeszcze wyraził współczucie krewnym i bliskim zmarłych oraz całemu narodowi polskiemu.
Prezydent Miedwiediew zapewnił również, że
Rosja nadal będzie całkowicie otwarta na współpracę z przedstawicielami polskich władz w celu ustalenia przyczyn katastrofy samolotu prezydenckiego pod Smoleńskiem. Ze swej strony polskie władze wyraziły prezydentowi Rosji oraz wszystkim Rosjanom wdzięczność za solidarność i wsparcie, które odczuwano w Polsce przez wszystkie te dni. Obie strony podkreśliły, że ból jednoczy ludzi - powiedziała rzecznika Kremla Natalia Timakowa. Zaś emocje wyrażone w tych dniach będą decydujące dla dalszego rozwoju stosunków dwustronnych.
W spotkaniu, oprócz prezydenta Miedwiediewa, ze strony rosyjskiej uczestniczył szef
MSZ Siergiej Ławrow, doradca prezydenta Siergiej Prychodźko i ambasador Rosji w Polsce Władimir Grinin. Rozmawiali z nimi Bronisław Komorowski, pełniący obowiązki prezydenta, oraz premier Donald Tusk, minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski i przewodniczący polskiej części polsko-rosyjskiej grupy ds. trudnych Adam Rotfeld.