http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Krystyna Bochenek dla wielu osób była pogotowiem

Dariusz Kortko
2010-04-10, ostatnia aktualizacja 2010-04-10 15:14

Dziennikarka radiowa, publicystka i twórczyni ogólnopolskiego Dyktanda, od listopada 2007 wicemarszałek Senatu.

Krystyna Bochenek w Spodku podczas Małego Dyktanda dla uczniów szkół podstawowych i gimnazjów, listopad 2002
Fot. Marta Błażejowska/Agencja Gazeta
Krystyna Bochenek w Spodku podczas Małego Dyktanda dla uczniów szkół...
Krystyna Bochenek po wyborze do Senatu RP. Wrzesień 2004
Fot.Bartek Barczyk/Agencja Gazeta
Krystyna Bochenek po wyborze do Senatu RP. Wrzesień 2004
Krystyna Bochenek podczas akcji ''Krzesła do Nauki'' - dochód z ich licytacji zasilał Śląski Fundusz Stypendialny
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Krystyna Bochenek podczas akcji ''Krzesła do Nauki'' - dochód z ich licytacji...
Krystyna Bochenek po wyborze do Senatu RP. Wrzesień 2004
Fot.Bartek Barczyk/Agencja Gazeta
Krystyna Bochenek po wyborze do Senatu RP. Wrzesień 2004
Krystyna Bochenek
Fot. Bartłomiej Barczyk/Agencja Gazeta
Krystyna Bochenek
Grzegorz Dolniak i Krystyna Bochenek
Fot. Tomasz Wajsprych/Agencja Gazeta
Grzegorz Dolniak i Krystyna Bochenek
W Senacie od trzech kadencji. Startowała z list Platformy Obywatelskiej, choć nigdy nie była członkiem tej partii. W 2007 roku na Śląsku zagłosowało na nią ćwierć miliona osób.

Została politykiem (zawsze broniła się, że nie), ale serce zostawiła w radiu. To ona wymyśliła i od 20 lat prowadziła ogólnopolskie Dyktando - narodową klasówkę z ortografii. Gdy została senatorem, doprowadziła do uchwalenia przez Senat roku 2006 Rokiem Języka Polskiego. Zorganizowała też Festiwal Języka Polskiego, w którym wzięło udział 5 tys. osób.

Na Śląsku przez lata jej głos kojarzył się z medycyną. W swoich wtorkowych audycjach medycznych edukowała słuchaczy i namawiała do zdrowego trybu życia. Nie znosiła papierosów i zapachu dymu tytoniowego. W tej sprawie nie było dla niej granic - potrafiła zwrócić uwagę każdemu, kto palił, bez względu na pozycję czy zajmowane stanowisko.

Dla wielu osób była pogotowiem. Gdy zachorował ktoś z bliskich i trzeba było pomóc, wiele osób w pierwszym odruchu dzwoniło właśnie do Krystyny Bochenek. Chętnie pomagała. Znała niemal wszystkich lekarzy w województwie śląskim, a oni jej nie odmawiali.

Nie była osobą łatwą. Perfekcjonistka, jeśli się za coś zabierała, wszystko musiało być zapięte na ostatni guzik. Pilnowała każdego, nawet najdrobniejszego szczegółu. Gdy coś nie grało, potrafiła się nieźle wściec. Lepiej było nie wchodzić jej wtedy w drogę.

Miała niezłomne zasady. Mówiła: "jak coś robisz, rób to dobrze". Jeśli obiecała - zawsze dotrzymywała słowa.

Gdy odeszła z radia, musiała od nowa nauczyć się nowego fachu. Bycie senatorem, a potem wicemarszałkiem Senatu pochłaniało ją bez reszty. Obowiązek to była świętość. W każdy poniedziałek słuchała wyborców w swoim biurze senatorskim przy ul. Warszawskiej. Żadnej sprawy nie pomijała, jeśli tylko mogła, interweniowała. Jeśli się w coś angażowała, to zawsze na sto procent.

Mimo pracy parlamentarnej nie porzuciła Dyktanda, co roku z setkami Krystyn wyruszała na imieniny, z "Gazetą" organizowała akcję "Krzesła do Nauki". Najlepszym śląskim artystom dawaliśmy krzesła, a oni zmieniali je w dzieła sztuki. Sprzedawaliśmy je potem na aukcji, a pieniądze trafiały do Śląskiego Funduszu Stypendialnego, gdzie Krystyna Bochenek była przewodniczącą rady.

Nie sposób opisać wszystkich rzeczy, które były jej udziałem. A ile jeszcze planowała! Gorąca głowa, zawsze pełna pomysłów. Jej przyjaciele upominali ją, że bierze na siebie zbyt wiele. Obiecała, że zwolni tempo (kto by w to uwierzył!), wkrótce miała zostać babcią.

Dla przyjaciół była na każde zawołanie. Odbierała telefon nawet w trakcie posiedzenia Senatu. Szeptała wtedy do słuchawki: "mów, mów, ja słucham". W sobotę nie odebrała, choć wszyscy dzwoniliśmy jak szaleni.

Źródło: Katowice.Gazeta.pl
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    101 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':