Teresa Torańska: Ile zostało zrobionych próbek DNA? Setki, tysiące? Ewa Kopacz: - Dużo, bardzo dużo.
Bo każdą część...? - Każdą.
Czy w Polsce mielibyśmy warunki, żeby te wszystkie badania przeprowadzić? - Musielibyśmy to robić w kilku ośrodkach. Na pewno nie bylibyśmy w stanie tego zrobić w jednym miejscu.
Rodziny musiałyby jeździć po całej Polsce? - Przede wszystkim czekać. W Moskwie wszystkie ciała zostały przewiezione w jedno miejsce, gdzie nie brakowało ani chłodni, ani stołów prosektoryjnych do przeprowadzania sekcji. I mimo to identyfikacja ostatnich 21 ciał zajęła prawie dwa tygodnie. U nas trwałoby to znacznie dłużej.
Bo w Moskwie można je było wszystkie rozłożyć na stołach i składać? - Nie chcę i nie mogę wchodzić w szczegóły. Ale jak słyszę różne głosy, myślę: Boże, ci ludzie nie rozumieją w ogóle, czym jest katastrofa samolotowa.
Cała rozmowa Teresy Torańskiej z Ewą Kopacz, minister zdrowia, która w Moskwie towarzyszyła rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej - w czwartek w papierowym "Dużym Formacie"