http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Znajdź mi go!

d
2010-08-25, ostatnia aktualizacja 2010-08-25 17:36

Minister zdrowia Ewa Kopacz
Minister zdrowia Ewa Kopacz
Fot. Wojciech Olkuśnik / Agencja Gazeta

Jeśli rodzina powiedziała, że na prawej ręce jej bliskiego znajdowało się znamię czy blizna, to najpierw pokazywano tę rękę. Jeśli nad wargą był pieprzyk, pokazywano ten fragment twarzy. Widziałam, z jaką delikatnością i starannością obchodzono się z rodzinami. By im oszczędzić drastycznych widoków. Rosyjscy medycy sądowi zachowywali się po prostu nadzwyczajnie - mówi Ewa Kopacz

ZOBACZ TAKŻE
Teresa Torańska: Ile zostało zrobionych próbek DNA? Setki, tysiące?

Ewa Kopacz: - Dużo, bardzo dużo.

Bo każdą część...?

- Każdą.

Czy w Polsce mielibyśmy warunki, żeby te wszystkie badania przeprowadzić?

- Musielibyśmy to robić w kilku ośrodkach. Na pewno nie bylibyśmy w stanie tego zrobić w jednym miejscu.

Rodziny musiałyby jeździć po całej Polsce?

- Przede wszystkim czekać. W Moskwie wszystkie ciała zostały przewiezione w jedno miejsce, gdzie nie brakowało ani chłodni, ani stołów prosektoryjnych do przeprowadzania sekcji. I mimo to identyfikacja ostatnich 21 ciał zajęła prawie dwa tygodnie. U nas trwałoby to znacznie dłużej.

Bo w Moskwie można je było wszystkie rozłożyć na stołach i składać?

- Nie chcę i nie mogę wchodzić w szczegóły. Ale jak słyszę różne głosy, myślę: Boże, ci ludzie nie rozumieją w ogóle, czym jest katastrofa samolotowa.

Cała rozmowa Teresy Torańskiej z Ewą Kopacz, minister zdrowia, która w Moskwie towarzyszyła rodzinom ofiar katastrofy smoleńskiej - w czwartek w papierowym "Dużym Formacie"

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    56 głosów