Ciało Marii Kaczyńskiej udało się zidentyfikować wczoraj około południa w Centralnym Biurze Ekspertyz Medyczno- Sądowych w Moskwie. Minister zdrowia Ewa Kopacz, która w niedzielę przyjechała do stolicy Rosji, mówiła, że Pierwszą Damę rozpoznano wstępnie po znaku szczególnym na twarzy, po lakierze na paznokciach ipo obrączce z imieniem męża.
Minister Kopacz i szef kancelarii premiera Tomasz Arabski zauważyli te szczegóły na zdjęciach ciał ofiar, które pokazano im w Biurze. Potem poprosili o pokazanie ciała i potwierdzili, że jest to Maria Kaczyńska. Po południu ostatecznie zrobił to brat Pierwszej Damy, który przyleciał do stolicy Rosji.
Trumna z ciałem ma przylecieć dziś ok. godz. 10. Wraz z trumną Lecha Kaczyńskiego zostanie wystawiona w Pałacu Prezydenckim w Warszawie. Wielkie uroczystości pożegnalne wszystkich ofiar zaplanowano na sobotę na stołecznym placu Piłsudskiego przed Grobem Nieznanego Żołnierza.
Pogrzeb Lecha i Marii Kaczyńskich miałby się odbyć w niedzielę. Mają być pochowani razem. - To jest poza dyskusją -mówił wczoraj prezydencki minister Jacek Sasin. O miejscu pochówku zdecyduje rodzina. Propozycje są dwie: katedra św. Jana, gdzie leży pierwszy prezydent II RP Gabriel Narutowicz, albo wojskowe Powązki.
Rząd spodziewa się na uroczystościach pożegnalnych i pogrzebie wielu ważnych polityków. W niedzielę przyjazd prezydenta Rosji Dmitrija Miedwiediewa zapowiedział w rozmowie z Radosławem Sikorskim szef rosyjskiej dyplomacji Siergiej Ławrow.
Według źródeł "Gazety" w ambasadzie
USA do Warszawy wybiera się też prezydent
Barack Obama. Jeśli nie będzie mógł, ma go zastąpić wiceprezydent Joe Biden. -Byłoby aktem przyjaźni wobec Polski, gdyby
Stany Zjednoczone były reprezentowane na bardzo wysokim szczeblu - mówi "Gazecie" minister Sikorski. Według naszych rozmówców w Warszawie zjawią się m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy.
Wspólne pożegnanie ofiar ma się odbyć w sobotę, jeśli uda się zidentyfikować wszystkie ciała, a z tym może być problem. Do wczoraj rano w moskiewskim Biurze Ekspertyz znajdowały się szczątki 87 z 96 ofiar. Kolejne znaleziono w ciągu dnia. Dziś podniesiony ma być największy fragment wraku, pod którym mogą znajdować się ciała pozostałych ofiar.
- Rosjanie są mili, bardzo mili. Zachowują się tak, jak zachowałby się każdy porządny człowiek w obliczu takiej tragedii - mówi Rafał Dobrzeniecki. Przyleciał do stolicy Rosji rozpoznać ciało Mariusza Kazany, dyrektora protokołu dyplomatycznego
MSZ, ojca swojej narzeczonej.
Whotelu, gdzie na koszt władz Moskwy zamieszkali krewni ofiar, stale dyżurują lekarze i psycholodzy. Autobusy, którymi krewni jeżdżą do położonego na południu miasta Biura, eskortuje milicja. Każdemu autobusowi w drodze towarzyszy też karetka.
Dziś wraz z ciałem Marii Kaczyńskiej przylecą trumny ze szczątkami 40 osób, m.in. rzecznika praw obywatelskich Janusza Kochanowskiego, wicemarszałka Sejmu Krzysztofa Putry, posła PiS Przemysława Gosiewskiego, posła
PSL Leszka Deptuły, gen. bryg. Stanisława Nałęcz-Komornickiego, senator Janiny Fetlińskiej, prezes Naczelnej Rady Adwokackiej Joanny Agackiej -Indeckiej i ks. Ryszarda Rumianka.