http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sylwetka Piotra Nurowskiego

pcg
2010-04-10, ostatnia aktualizacja 2010-04-10 13:49

Pochodzący z Sandomierza Piotr Nurowski na czele Polskiego Komitetu Olimpijskiego stał od końca lutego 2005 roku. Urodził się w Sandomierzu w 1945 roku. Sportem interesował się od zawsze. W latach sześćdziesiątych był... spikerem na stadionie grającej obecnie w IV lidze miejscowej Wisły.

Piotr Nurowski
Piotr Nurowski
Z zawodu był prawnikiem. Studia na Uniwersytecie Warszawskim ukończył w 1967 roku. Nie zapomniał jednak o sporcie i w latach 1973-1980 był przez dwie kadencje prezesem Polskiego Związku Lekkiej Atletyki. Potem rozpoczął karierę w dyplomacji. Od 1981 roku piastował funkcję pierwszego sekretarza ambasady w Moskwie. Na kolejne dwa lata wrócił do pracy w Ministerstwie Spraw Zagranicznych w departamencie Azji, Afryki i Australii, by w 1986 wyjechać do Rabatu, gdzie pełnił funkcję radcy ambasady w Maroku. Na początku lat dziewięćdziesiątych krótko był dyrektorem w spożywczej spółce Solpol. Od 1992 roku, jako zaufany człowiek Zygmunta Solorza, brał aktywny udział w tworzeniu telewizji Polsat - najpierw jako członek zarządu, a od 1998 Rady Nadzorczej. W tym samym roku zostaje też wiceprezesem stowarzyszenia Sport Dzieci i Młodzieży.

Kolejny obowiązek przybył mu 27 lutego 2005 roku. Wtedy stanął w szranki o fotel prezesa PKOl i pokonał pełniącego tę funkcję od 1997 roku Stanisława Stefana Paszczyka i byłego podsekretarza stanu w MENiS Adama Giersza. - Jestem zaskoczony, bo chyba nie taki miał być wynik wyborów. Liczę jednak na to, że wszyscy uszanują demokratyczną decyzję delegatów. Tak w sporcie już bywa, że ktoś wygrywa, a ktoś musi przegrać - mówił "Gazecie" tuż po wyborze. W swoim programie napisał m.in., że będzie szybciej reagować na złe i dobre zjawiska w sporcie, podnosić poziom dyscyplin oraz umacniać struktury PKOl, a także przyciągać do sportu biznes.

Źródło: Gazeta Wyborcza Kielce
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':