http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Sądy raczej odrzucą protest Julii Tymoszenko

Marcin Wojciechowski
2010-02-09, ostatnia aktualizacja 2010-02-09 16:46

Prawnicy premier Julii Tymoszenko szukają pretekstów do unieważnienia części głosów, które oddano na Wiktora Janukowycza w niedzielnych wyborach prezydenckich na Ukrainie. To może przeciągnąć rozpoczęcie pracy przez nowego prezydenta o dwa-trzy tygodnie.

Marcin Wojciechowski
.
Marcin Wojciechowski
ZOBACZ TAKŻE
Sztab Tymoszenko ma na to kilka dni, bo centralna komisja wyborcza ogłosi ostateczne wyniki wyborów 10 dni po ich zakończeniu. Wtedy w ciągu dwóch tygodni można składać ewentualne protesty. Przewiduje to procedura, każdy kandydat ma takie prawo, jeśli odbędzie się to spokojnie, nie należy się tego bać.



  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    9 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':