http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Ukraina: głosowanie trwa

emgie,pap,iar
2010-02-07, ostatnia aktualizacja 2010-02-07 11:51

Julia Tymoszenko i Wiktor Janukowycz oddali swój głos w wyborach prezydenckich. Urzędujący szef państwa Wiktor Juszczenko dał do zrozumienia, że nie popiera żadnego z kandydatów i jest mu wstyd

Wiktor Janukowycz głosował na
Fot. Efrem Lukatsky AP
Wiktor Janukowycz głosował na "lepsze życie"
Młode działaczki z
Fot. Mikhail Metzel AP
Młode działaczki z "Femenu"
Julia Tymoszenko głosowała w Dniepropietrowsku
Fot. VASILY FEDOSENKO REUTERS
Julia Tymoszenko głosowała w Dniepropietrowsku
Przerwany protest
Fot. Efrem Lukatsky AP
Przerwany protest "Femenu"
Juszczenko przewiduje, że Ukraińcy będą się wstydzić swojego wyboru
Fot. POOL REUTERS
Juszczenko przewiduje, że Ukraińcy będą się wstydzić swojego wyboru
Premier Julia Tymoszenko oddała swój głos w Dniepropietrowsku, gdzie jest zameldowana. Podkreśliła, że wybory to święto demokracji. "Przed chwilą oddałam swój głos na nową Ukrainę - szczęśliwą, zamożną, piękną, europejską" - powiedziała Julia Tymoszenko dziennikarzom.

Jej konkurent, Wiktor Janukowycz głosował w Kijowie, jak powiedział, "na dobre zmiany, stabilizację i silną Ukrainę".

Wiktor Juszczenko: będzie nam wstyd

"Myślę, że Ukraińcom będzie wstyd za swój wybór, jednak taka jest demokracja" - oświadczył Juszczenko po głosowaniu w lokalu wyborczym w centrum Kijowa, dokąd przybył z małżonką Kateryną.

Dotychczasowy prezydent Ukrainy zyskał niespełna 6-procentowe poparcie w odbywającej się dwa tygodnie temu pierwszej turze wyborów i zajął dopiero czwarte miejsce w wyścigu po prezydenturę.

Tuż po głosowaniu w niedzielę rano Juszczenko wskazał, że obecnie

najważniejszym zadaniem będzie dla Ukraińców proces przekazania władzy. "Musimy udowodnić, że potrafimy przekazywać władzę w sposób demokratyczny" - podkreślił.

Są protesty, nie ma niepokojów

Wybory trwają do 20:00 czasu lokalnego (19:00 czasu polskiego), jak dotąd nie ma doniesień o sytuacjach zapalnych. Pojawił się za to ukraiński folklor polityczny.

W Kijowie - w komisji, gdzie głosuje Wiktor Janukowycz- odbył się natomiast happening feministek z grupy "Femen". Pięć dziewczyn weszło do pełnego dziennikarzy punktu wyborczego. Przy urnach feministki zrzuciły część stroju i niemal półnagie prezentowały transparenty nawołujące Ukraińców m.in. do niesprzedawania głosów.

Dziewczyny domagały się też "zakończenia gwałtów na państwie". Tłumaczyły dziennikarzom, że ostatnie wydarzenia polityczne na Ukrainie mogą doprowadzić do "końca demokracji". Feministki - znane z wcześniejszych podobnych akcji - przyznały, że przyszły do komisji Janukowycza, bo na niej swoją uwagę skupiły media.

"Femen" jest znany z organizacji happeningów, w ramach których obnażone aktywistki zwracają przykuwają uwagę mediów i starają się za ich pośrednictwem dotrzeć z przekazem do społeczeństwa. Oto przykład z pierwszej tury wyborów, protest w jednym z kijowskich lokali wyborczych. Na transparentach widnieją hasła "Nie sprzedawaj swojego głosu" , "Nie bądź dziwką" .

"Femen" protestował także przeciwko turystyce seksualne związanej z Euro 2012 - zobacz zdjęcia w serwisie Duży Kadr.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    3 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':