http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Niemiecki minister finansów zbyt chory na ciężkie czasy

Bartosz Wieliński
2010-05-11, ostatnia aktualizacja 2010-05-11 20:32

Czy stan zdrowia Wolfganga Schäublego, niemieckiego ministra finansów, pozwala mu na dalsze wypełnianie funkcji?

Wolfgang Schauble, minister finansów Niemiec, od 1990 r. jeździ na wózku inwalidzkim.
Dominik Sadowski
Wolfgang Schauble, minister finansów Niemiec, od 1990 r. jeździ na wózku...
Gorszego momentu na pobyt w szpitalu 67-letni Schäuble nie mógł sobie wyobrazić. Gdy w zeszły weekend unijni ministrowie finansów na kryzysowym posiedzeniu w Brukseli wykłócali się o szczegóły funduszu ratunkowego dla strefy euro, Schäuble nagle poczuł się źle i został odwieziony do kliniki. Oficjalnie przyczyną niedyspozycji była reakcja alergiczna na antybiotyk. Ale niemieckie media twierdzą, że przyczyna może być o wiele bardziej poważna. Tabloid "Bild" pyta bez ogródek: "Jak długo Niemcy mogą pozwolić sobie na chorego ministra finansów?".

Do tej pory Schäuble był symbolem hartu ducha. Od 1990 r. porusza się na wózku inwalidzkim. Jest bowiem sparaliżowany. Na jednym z wieców wyborczych szaleniec postrzelił go w kręgosłup. Mimo inwalidztwa nie wycofał się z polityki. Zanim rok temu wziął odpowiedzialność za niemieckie finanse, był szefem CDU i dwukrotnie ministrem spraw wewnętrznych.

Zdrowie najwyraźniej jednak zaczyna mu szwankować. Niemiecka prasa skrupulatnie przypomina, że w styczniu musiał poddać się "rutynowej operacji", co wiązało się z kilkutygodniowym kierowaniem resortem ze szpitalnego łóżka. Przez ból pleców nie wziął kilka tygodni temu udziału w szczycie finansowym grupy G20 w Waszyngtonie. "Nikt nie odważy się zapytać Schäublego wprost, czy daje radę" - pisze "Bild". Wczoraj okazało się, że Schäuble nie weźmie udziału w specjalnym posiedzeniu rządu dotyczącym kryzysu w strefie euro. Sama kanclerz Angela Merkel miała mu radzić, by się kilka dni podkurował w domu.

Angela Merkel przegrała bowiem ważne wybory w Nadrenii Północnej-Westfalii i szykuje się do zmiany polityki finansowej. Zrezygnowała z obniżek podatków, które wcześniej uzgodniła z koalicyjną FDP i zapowiada ostre oszczędności, które mają poprawić kondycję niemieckiego budżetu. Skreślone mają być m.in. dopłaty do przedszkoli i żłobków. Do zaciskania pasa Merkel potrzebuje jednak silnego ministra. Jako ewentualnego następcę Schäublego wymienia się szefa MSW Thomasa de Maziere, który zastępował ministra podczas rozmów w Brukseli, albo premiera Hesji Rolanda Kocha lub Nadrenii Północnej- Westfalii Jürgena Rüttgersa.

  • 4 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    4 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':