Proama to spółka-córka francuskiej korporacji finansowej Groupama działającej w 13 krajach - między innymi we Włoszech, w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii. Jest 15. co do wielkości firmą ubezpieczeniową w Europie (6. we Francji). W I półroczu osiągnęła zysk netto 147 mln euro, o 16 proc. wyższy niż rok wcześniej.
Ale Groupama jest jedną z ofiar kryzysu greckiego. W I półroczu na skutek spadku wartości greckich obligacji, które ma w swym portfelu, musiała wpisać w straty 84 mln euro. Ta strata może być jednak znacznie większa. Według agencji Reuters Groupama posiada obligacje greckie, portugalskie i irlandzkie wartości 770 mln euro, hiszpańskie wartości 670 mln euro i włoskie - 1,5 mln euro. Stanowią one łącznie ok. 17,5 proc. aktywów grupy. Obniżenie wyceny tych papierów sprawiło, że Groupama jest pierwszą dużą firmą ubezpieczeniową w Europie, która ma problemy z osiągnięciem zalecanych wskaźników adekwatności kapitałowej.
W ostatnim kwartale 2011 roku dwie
agencje ratingowe obniżyły oceny wiarygodności korporacji. Standard & Poor's daje ocenę BBB- z negatywną perspektywą, a
Fitch Ratings ocenę BBB również z negatywną perspektywą. Pod koniec października 2011 roku ze stanowiska dyrektora generalnego ustąpił Jean Azéma, który pełnił swą funkcję od 2003 roku. Jego miejsce zajął Thierry Martel, poprzednio szef operacji ubezpieczeniowych we Francji.
W listopadzie francuski regulator rynku ubezpieczeniowego Autorité de Contrele Prudentiel (ACP) zalecił korporacji podniesienie marginesu wypłacalności do 100 proc. do końca 2012 roku.
Groupama musi sprzedać niektóre aktywa, między innymi udziały w spółce nieruchomościowej Silic. Nabywcą jest spółka kontrolowana przez państwowy bank Caisse des Dépets. Groupama zaakceptowała również ofertę Caisse des Dépets dotyczącą subskrypcji uprzywilejowanych akcji spółki Gan Eurocourtage, której Groupama jest jedynym właścicielem. Dzięki temu korporacja pozyska 300 mln euro.
Zdaniem Łukasza Jadachowskiego, dyrektora marketingu Proama, sytuacja na europejskim rynku nie będzie miała wpływu na plany Groupama w Polsce. Decyzje o inwestycji w naszym kraju zostały podjęte w 2010 roku, zanim ujawniła się skala kłopotów z obligacjami kilku krajów
strefy euro. Pierre Lefevre, szef międzynarodowej części Groupamy, był w grudniu 2011 roku w Polsce. Podczas spotkania powiedział, że kryzysy są naturalnym elementem działalności rynkowej i zjawiskiem krótkotrwałym, które nie może mieć wpływu na długoterminową strategię. Groupama spodziewa się osiągnięcia przez polski oddział progu rentowności po siedmiu-ośmiu latach działalności.