Polska musi walczyć z wykluczeniem cyfrowym Internetu używa 53 proc. mężczyzn i 45 proc. kobiet. Średnia wieku - 35 lat. Z sieci korzystają prawie wszystkie osoby z wyższym wykształceniem. Z zasadniczym zawodowym - tylko 35 proc.

Jakie są różnice między internautami i nieinternautami? Internauci są bardziej zadowoleni z życia, więcej zarabiają, częściej angażują się w życie społeczne i mają bardziej sprecyzowane poglądy polityczne. Niezależnie od miejsca zamieszkania, statusu materialnego czy wieku.
- Młodzi internauci i seniorzy korzystający z sieci mają ze sobą więcej wspólnego niż osoby w podobnym wieku, z których jedna korzysta z internetu, a druga nie - ocenia dr Michał Wenzel z CBOS.
Przykład? Na pytanie "Jak się żyje twojej rodzinie?" aż 59 proc. internautów odpowiada, że dobrze. Wśród osób niekorzystających z internetu takiej odpowiedzi udziela tylko 24 proc.
Przeczytaj o inny różnicach między internautami, a nie-internautami Internet jest lepszy niż seks 
Z badania przeprowadzonego przez Millward Brown SMG/KRC dla ING Banku Śląskiego wynika, że polski internauta bardziej niż dostępu do sieci potrzebuje tylko samochodu i pralki. Za to bez problemu wyobraża sobie funkcjonowanie bez telewizji. A jedna piąta internautów, jeśli miałaby wybrać - miesiąc bez seksu czy bez sieci? - chętniej zrezygnuje z seksu.
Prof. Krzysztof Podemski, socjolog z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu, przestrzega przed poważnym traktowaniem tej ostatniej deklaracji. - Wielu moich znajomych właśnie dzięki internetowi nawiązuje przygodne romanse, więc chyba deklaracje nie zawsze idą w parze z zachowaniami. Inna sprawa, że siedzenie przez kilkanaście godzin przed monitorem chyba rzeczywiście nie sprzyja seksowi, bo nasz partner zdąży w tym czasie zasnąć - mówi.
A jak wypadamy na tle Europy i kto jest naszym internetowym idolem? Polską sieć zalewają fałszywe rekomendacje 
Monika Czaplicka, studentka socjologii, przez rok na różnych forach i w przeróżnych blogach podszywała się pod internautów robiących zakupy. Udawała dzieci, kobiety, mężczyzn - w zależności od potrzeb. Każda "jej" postać na czymś się znała, coś testowała lub rekomendowała. Czaplicka dziennie pisała po sto postów. O batonikach, jogurtach i chipsach. W komentarzach zachwalała odtwarzacze MP3, których nie używała, zachęcała do książek, których nie czytała, rozpływała się nad filmami, których nie obejrzała.
Razem z nią pracowały cztery osoby. - Nie chodziło o ordynarną reklamę: kupujcie podpaski X, a nie Y, tylko raczej delikatne sugestie. Jakich używacie? Dlaczego tych? Ja używam Y, ale słyszałam, że X są chyba lepsze - opowiada Monika.
Takich osób są w polskim internecie setki. Zatrudniają je agencje marketingu, agencje PR albo same firmy sprzedające swój towar w sieci.
Jak obronić się przed marketingiem szeptanym? Reporterzy "Gazety" w tydzień znaleźli sto osób, które były gotowe - za pieniądze - zareklamować dowolny produkt na forach, portalach i w porównywarkach cen. Część robiła to wiele razy, i to od dawna.
Pierwszy był Michał184. Na Allegro zamieścił ogłoszenie: "Witam. Zajmuję się pisaniem postów na forach o dowolnej tematyce. Gwarantuję poprawność ortograficzną i stylistyczną. Dużo czasu przebywam na komputerze, więc będę pisał regularnie dużo postów".
Wysłaliśmy do niego maila: - Hej, o jakich produktach piszesz?
Odpisał następnego dnia: - A o jakich chcesz, żebym pisał? Mam doświadczenie w różnych.
Później pytał już co 15 minut: - Czy mają być to dłuższe, czy krótsze posty? Na jakich forach?
I najważniejsze:- Ile mi za to zapłacisz?
Fora, blogi, serwisy społecznościowe i portale z plikami
wideo polscy handlowcy zaczęli monitorować już kilka lat temu. Wpierw sprawdzali, co się pisze o ich produktach. To, co czytali, często im się nie podobało. Teraz recenzje piszą wynajęci przez nich ludzie - stwarzając pozory, że są całkowicie obiektywni.
Dowiedz się jak ludzie zarabiają na marketingu szeptanym Portret polskiego internauty 
Raport "Portret internauty" jest wspólnym przedsięwzięciem CBOS i Gazeta.pl. Przeprowadzone analizy pokazują znaczenie podziału cyfrowego jako niezależnej cechy, która różnicuje polskie społeczeństwo. Ujawnia się on szczególnie wyraziście, kiedy kontrolując wpływ wieku porównujemy do siebie opinie internautów i nie-internautów. Niezależnie od wieku, użytkownicy internetu są bardziej zadowoleni niż nieobecni w internecie i mają odmienne poglądy polityczne. Niejednokrotnie młodzi internauci i seniorzy korzystający z sieci mają ze sobą więcej wspólnego niż osoby w podobnym wieku, lecz różniące się kompetencjami cyfrowymi.

Korzystanie z internetu nie jest już wyraźnym wyznacznikiem pozycji społecznej. W ostatnich latach użytkownicy internetu to przedstawiciele wielu grup zawodowych i różnych kategorii dochodów. Najsilniejsze podziały ze względu na dostęp do internetu i sposób jego użytkowania ujawniają się pomiędzy miastem a wsią. Największą kategorię użytkujących to medium stanowią osoby uczące się i pracownicy sektora usług. Są to także osoby, które używają internetu (głównie komunikatorów i telefonii internetowej) jako podstawowego narzędzia podtrzymywania więzi rodzinnych i towarzyskich, np. w kontaktach z rodziną lub przyjaciółmi aktualnie pracującymi w krajach Unii Europejskiej i poza Unią. Interesującym, nowym zjawiskiem jest stopniowe tracenie generacyjnego charakteru internetu w Polsce. Pokolenie rodziców dogania pokolenie dzieci pod względem aktywności internetowej. Być może są to kwestie wymogów współczesnego rynku pracy, ale również może to wynikać z faktu istnienia młodej polskiej emigracji zarobkowej i rozłąki rodzin. Jedno jest niezaprzeczalnym faktem: internet w Polsce stracił swój elitarny charakter, który wyraźny był jeszcze w końcu lat 90. dwudziestego wieku.
Na Zachodzie zauważalny staje się trend, w którym liczba internautek zaczyna przewyższać liczbę internautów. Kobiety już dawno przestały traktować sieć jako nowinkę technologiczną przeznaczoną dla mężczyzn. Nie boją się słów "spam", "RSS" czy "trojan". Teraz jako internautki są widzami serwisów wideo, klientkami sklepów internetowych, singielkami poszukującymi miłości w serwisach randkowych, matkami zbierającymi informacje na temat rozwoju dzieci, uczestniczkami gier online. Blogują, komentują, aktywnie uczestniczą w serwisach społecznościowych. W polskim internecie udział kobiet rośnie systematycznie z roku na rok.
Przeczytaj pozostałe komentarze badaczy, którzy przygotowali raport