W komentarzach
radia TOK FM Anna Laszuk rozmawiała ze swoimi gośćmi o programie informatyzacji kraju. Warty 200 milionów euro projekt finansowany z pieniędzy UE ma doprowadzić szybki internet do miejscowości zapóźnionych w nowych technologiach informatycznych. Dziś "Gazeta Wyborcza" donosi jednak, że przez biurokratyczną pomyłkę miliony euro unijnych dotacji na rozwój sieci są zablokowane. Z map MSWiA wynika bowiem, że internet jest praktycznie w całej Polsce.
Streżyńska zgodziła się z zarzutami "Gazety", przyznając, że projekt nie został najlepiej zainicjowany. - Błędy popełniono przy wykonywaniu map, którymi posługuje się MSWiA przy ocenie wniosków o przydzielenie dotacji - powiedziała.
Za mało białych plam Według prezes, mapa która ukazuje dostęp mieszkańców do internetu w całej Polsce, wykorzystywała "podrasowane" dane operatorów chcących, co naturalne, pokazywać zasięg swojej firmy w jak najlepszym świetle. Kraj prezentowany na nich ma bardzo mało "białych plam", czyli miejsc, w których nie ma dostępu do internetu. - Dane tam prezentowane bardzo trudno weryfikować - dodaje prezes.
Dominik Batorski nazwał mapę MSWiA "centralnym planowaniem". Według Batorskiego informacje gdzie ministerstwo powinno inwestować powinny "wypływać z lokalnej potrzeby", a nie z abstrakcyjnej mapy nakreślonej przez "planistę". Zdaniem Batorskiego wpływające do ministerstwa wnioski o dotacje winny być weryfikowane czy "potrzeba jest słuszna". Jednak inicjatywa powinna być oddolna.
"Pieniądze na pewno zostaną uruchomione" Streżyńska zapewniła, że inwestycje niedługo ruszą. - Ministerstwo szybko się zorientowało, że coś nie działa i poprosiło o pomoc m. in. Urząd Komunikacji Elektronicznej - mówiła. - UKE wraz z MSWiA pilnie pracuje nad jak najszybszym uruchomieniem środków - dodała prezes.
Jednym z postulatów UKE ma być zmiana roli mapy w całym projekcie - mapa przestanie być podstawowym wymogiem wydawania środków. Zdaniem Streżyńskiej, mapy zamiast ułatwiać przydzielanie dotacji, "tym, dla których są one przygotowane", czyli polskim przedsiębiorcom, planującym doprowadzenie internetu do małych wiosek czy miasteczek "utrudniają życie".
- Prawdopodobnie UKE będzie pomagało w weryfikacji przedsiębiorców i przydzielaniu dotacji - zapowiedziała prezes.
Jej zdaniem przygotowywane zmiany przyśpieszą wydawanie dotacji i zmniejszą obciążenie przedsiębiorców.