ur. 1919, zm. 2.10.2009
Od młodości związany z żydowską partią socjalistyczną Bund, nigdy jednak nie dał się uwieść przez komunizm (to między innym dzięki niemu partia Bund wolała się po wojnie rozwiązać, niż połączyć z PPR). Współtwórca Żydowskiej Organizacji Bojowej, jeden z dowódców powstania w getcie warszawskim, powstaniec warszawski (walczył w Śródmieściu i na Żoliborzu).
Od lat 70. związany był z demokratyczną opozycją więzami przyjaźni i poczuciem obywatelskiej odpowiedzialności za Polskę. Był współpracownikiem Komitetu Obrony Robotników, działał we władzach "Solidarności". W 1981 r. został wybrany na delegata na I Zjazd "S". Internowany 13 grudnia 1981 r., po wyjściu był w Łodzi członkiem podziemnej Regionalnej Komisji Wykonawczej i animatorem najróżniejszych niezależnych inicjatyw. W Komitecie Obywatelskim przy Lechu Wałęsie przewodniczył Komisji Współpracy z Mniejszościami Narodowymi. Przy Okrągłym Stole znalazł się w grupie negocjującej reformę służby zdrowia. W czasie wojny na Bałkanach jeździł z konwojami humanitarnymi do dawnej Jugosławii. Zawsze bronił prześladowanych i wykluczonych, w wolnej Polsce nigdy nie zabrakło jego głosu w ważnych sprawach obywatelskich. Jego idée fixe było doprowadzenie do porozumienia między Izraelczykami i Palestyńczykami.
Tak wiele śmierci oglądał w tak młodym wieku, że zostać lekarzem i walczyć ze śmiercią wydało mu się jedynym możliwym wyborem. Był wybitnym diagnostą, lekarzem do ostatniego tchu (już sam schorowany, wciąż rozpoznawał choroby, stawiał diagnozy). Napisał nowatorską w swoim czasie książkę o zawale serca, jego habilitację zablokowano w PRL z powodów politycznych.
Zaraz po wojnie wydał niewielką książeczkę "Getto walczy", rodzaj sprawozdania w udziału Bundu w powstaniu w getcie, "dokument - jak napisała we wstępie Zofia Nałkowska - zbiorowej mocy ducha, ocalonej z największej klęski, jaką znają dzieje narodów".
"W zasadzie najważniejsze jest życie. A jak już jest życie, to najważniejsza jest wolność. A potem oddaje się życie za wolność. Wtedy już nie wiadomo, co jest najważniejsze" - takim mottem opatrzył jej wznowienie w wolnej Polsce sam Edelman, człowiek, który ratował życie i walczył o wolność.