http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Rząd USA zmienia politykę wobec świńskiej grypy

Marcin Bosacki, Waszyngton
2009-05-06, ostatnia aktualizacja 2009-05-06 01:09

Rząd USA zmienił wczoraj politykę wobec epidemii świńskiej grypy, której nie uważa już za pandemię lecz "normalny wybuch choroby". Szkoły, w których chorują dzieci nie będzie już trzeba zamykać

Świńska grypa - epidemia
Fot. Miguel Tovar /AP
Świńska grypa - epidemia
ZOBACZ TAKŻE
Od ponad dwóch tygodni, gdy do USA z Meksyku dotarła epidemia nowego wirusa grypy H1N1, zgodnie z wytycznymi zamknięto w ponad 20 stanach prawie sto szkół. Jednak rodzice i władze lokalne narzekały na ogromne koszty i uciążliwość takiej operacji. We wtorek po południu nowa sekretarz zdrowia Kathleen Sebelius powiedziała: - Wirus nie jest tak groźny jak jeszcze niedawno myśleliśmy i powiedziała, by władze szkolne zmieniły politykę.

Teraz nie trzeba będzie zamykać całej szkoły, a odwrotnie - władze mają dopilnować, by rodzice trzymali w domu dzieci zarażone grypą przez co najmniej 10 dni.

- W czasie pandemii zamykanie szkół ma sens - tłumaczył dr Richard Besser, szef amerykańskiego Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorobom. - Ale kiedy sytuacja zbliża się do normalnego [sezonowego] wybuchu grypy, niedogodności zamykania szkół przeważają nad korzyściami.

Nadal, tak jak jest to w szkole moich dzieci pod Waszyngtonem, wszystkie dzieci przychodzące do szkoły z objawami grypy czy silnego przeziębienia będą natychmiast badane na wirusa obecność H1N1.

Także wczoraj USA poinformowały o śmierci drugiej ofiary w tym kraju - kobiety z południa Teksasu, która miała już wcześniej niesprecyzowaną w komunikatach "chorobę chroniczną" i zarażenie grypą osłabionego organizmu okazało się tragiczne. Drugim zmarłym w USA był mały chłopiec, który przyjechał z Meksyku.

W sumie jednak władze oceniają, że choć USA ma najwięcej po Meksyku zarażonych, to w prawie wszystkich wypadkach choroba przebiega dość łagodnie i nie rozprzestrzenia się tak szybko, jak się obawiano. Do wczoraj zanotowano w USA 403 przypadki świńskiej grypy w 40 stanach. Na całym świecie jest ich 1490, w tym ponad 800 w Meksyku. Zmarło 31 osób, 29 w Meksyku. Podczas "zwykłej" sezonowej epidemii grypy umiera w USA około 30 tysięcy osób.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 2 komentarze
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    0 głosów

FBI prześwietliło Jobsa

W 1991 roku administracja prezydenta George'a Busha seniora rozważała zatrudnienie Steve'a Jobsa. FBI sprawdziło wtedy dokładnie Jobsa, a teraz upubliczniło tamte informacje

Obama walczy o pigułkę

Nawet niektórzy demokraci nie zgadzają się z rozporządzeniem prezydenta Baracka Obamy, które zmusza pracodawców do zapewnienia pracownikom darmowej antykoncepcji

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W sobotę z ''Gazetą'':

  • Wysokie Obcasy