Ile czasu zajęło Ci napisanie pracy magisterskiej?
Magister, absolwent jednej z radomskich uczelni: - Pisałem pięć dni w jednym miesiącu i sześć dni w drugim, czyli w sumie jedenaście. To była część teoretyczna, a praktyczna zajęła mi tydzień. Trwałoby to o tydzień dłużej, ale pomógł mi ktoś z rodziny
Ile stron napisałeś?
- 80. Głównie to kopiowałem książkę. Z tym że ja przepisywałem, ale są i tacy, którzy skanują książkę, a potem działają metodą "ctrl c - ctrl v", bo tak jest jeszcze szybciej. Kopiować i wklejać - to nam poradził nawet promotor, bo podkreślał, że nie jesteśmy przecież jeszcze magistrami czy doktorami, by zmieniać twierdzenia i musimy z czegoś korzystać.
Praca magisterska z założenie ma być odtwórcza?
- Właśnie. Najlepiej więc przeszukać internet i jedno zdanie wziąć stąd, drugie z innego miejsca i już jest pół strony. Ja starałem się poprzestawiać jakieś słowa, ale znam i takich, którym i tego nie chce się robić. I całe rozdziały mają przeklejone. Zresztą sami słyszymy od promotorów, że najważniejszy jest wstęp i zakończenie...
Można się z tym zgodzić...
- ... dodają, że środka nikt nie czyta. Jak prosiłem mojego promotora o literaturę do pracy, to usłyszałem, że on też się na tym temacie nie zna.
Koledzy i koleżanki też tak szybko napisali swoje prace?
- Pewnie. Przychodzą i mówią promotorom, że nie mają czasu, bo idą do pracy, kłopoty w domu itd. i za tydzień się bronią.
Źródło: Gazeta Wyborcza Radom