Oficjalne oświadczenie zostało wydane zaledwie kilka godzin po nagrodzeniu Xiaobo. - Przez ostatnie 30 lat
Chiny dokonały olbrzymich postępów w reformie gospodarki i poprawie warunków życia swych obywateli, wyciągając setki milionów z biedy - podkreślił Obama. - Ta nagroda przypomina nam jednak, że reforma polityczna nie nadąża i że podstawowe prawa każdego mężczyzny, kobiety i dziecka muszą być przestrzegane - powiedział prezydent
USA.
Obama napisał, że dysydent "poświęcił wolność dla własnych przekonań". - Przyznając nagrodę Liu Xiaobo Komitet Noblowski wskazał rzecznika odważnej walki o wartości uniwersalne, walki pokojowej o demokrację, prawa człowieka i państwo prawa - stwierdził prezydent.
Chiny są rozwścieczone przyznaniem Nagrody Nobla więzionemu literatowi, oburzeniem zareagowały też na oświadczenie Obamy. Xiaobo odsiaduje obecne wyrok 11 lat więzienia za "działalność wywrotową".
Obama sam jest laureatem Pokojowego Nobla. Przyznanie mu rok temu tej nagrody wzbudziło kontrowersje na całym świecie. Wielu komentatorów uważa, że Komitet Noblowski nagradzając Xiaobo chciał przywrócić prestiż nagrodzie.