http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

"Hydrophobia. Prophecy" Dark Energy

Piotr Kubiński
2012-01-12, ostatnia aktualizacja 2012-01-10 11:01

dystrybutor: IQP; cena: 59 zł (PC)


Cyfrowa dystrybucja (a więc sprzedaż multimediów bez tradycyjnego nośnika, jedynie w postaci plików ściąganych z sieci) święci na świecie triumfy. Powstała nawet ogromna gałąź gier tworzonych z myślą o tym, by rozprowadzać je wyłącznie przez sieć. Tymczasem w Polsce wciąż ogromna rzesza graczy nie korzysta z tej formy zakupów. Rodzimi wydawcy szybko zaczęli wypełniać tę niszę i publikują w pudełkowej postaci gry z cyfrowej dystrybucji.

Taką właśnie produkcją jest "Hydrophobia". Czym różni się ona od innych zręcznościowych gier akcji? Wykorzystaniem wody. Akcja rozgrywa się bowiem na statku opanowanym przez terrorystów - wybuch sprawia, że woda wdziera się na pokład, a nasza bohaterka musi walczyć nie tylko ze złoczyńcami, lecz także z niebezpiecznym żywiołem. Fale przelewające się przez kolejne piętra statku robią niezłe wrażenie, tym bardziej że trudno oddać w grze zachowanie wielkich mas wody - pod tym względem twórcy z Dark Energy podołali temu trudnemu zadaniu.

Niestety, nie można tego samego powiedzieć o szczątkowej fabule i drewnianych animacjach. Jeśli dodamy do tego przykrótki czas rozgrywki (grę ukończymy w dosłownie parę godzin), okaże się, że "Hydrophobia" jest najwyżej średniakiem.

Źródło: Duży Format
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':