Wassermann i Kempa zostali wykluczeni, bo jako urzędnicy w rządzie PiS kilka lat temu opiniowali ówczesny projekt ustawy hazardowej. Tyle że były to opinie standardowe w ramach konsultacji międzyresortowych. Żadne z nich nie miało znaczącego wpływu na projekt.
Wcześniej Platformie nie przeszkadzało, że Kempa zasiada w komisji ds. śmierci Barbary Blidy, mimo że była przyboczną Ziobry w resorcie sprawiedliwości, gdy zginęła Blida. Ani że Wassermann jest w komisji Olewnika, choć jako nadzorca służb w rządzie PiS stykał się z tą sprawą.
Telewizja nie transmitowała wyrzucania posłów PiS. Szkoda. Polacy zobaczyliby, że robiono to w pośpiechu, jakby ze wstydem. Platforma, wygrywając siłą większości piątkowe starcie, w istocie przegrała. Politycy PO pokazali, jak boli ich komisja badająca skandal w ich własnej partii.
Źródło: Gazeta Wyborcza