Warszawska prokuratura okręgową umorzyła śledztwo w tzw. aferze hazardowej w zeszłym tygodniu. Prokuratorzy nie kwestionują, że były próby wprowadzenia korzystnych dla branży hazardowej zapisów w ustawie o grach, ale przestępstwa się w tym nie dopatrzyli.
Opozycja zawrzała, bo gdy wybuchła afera, cała Polska mogła sobie poczytać fragmenty stenogramów z podsłuchów szefa sejmowej komisji finansów, prominentnego polityka PO Zbigniewa Chlebowskiego. A ten wiele znajomym z branży hazardowej obiecywał, np.: "na 90 proc. Rysiu [Ryszard Sobiesiak, znajomy posła i hazardowy boss - red.], że załatwimy", "blokuję tę sprawę dopłat od roku, to wyłącznie moja zasługa". Nie brakowało słów nieparlamentarnych.
Bartosz Arłukowicz (
SLD), były wiceszef hazardowej komisji śledczej apelował do prokuratury, że skoro uważa, że nie złamano prawa, powinna odtajnić wszystkie materiały. Żeby sobie Polacy o tych wszystkich obietnicach posła Chlebowskiego poczytali.
- Prokurator generalny jest zwolennikiem pełnej jawności materiałów ze śledztwa w tzw. aferze hazardowej - mówi "Gazecie" Mateusz Martyniuk rzecznik prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta.
- Materiały jawne są udostępniane na każdy wniosek - mówi nam Monika Lewandowska, rzeczniczka warszawskiej prokuratury okręgowej.
Trzeba przyjść do prokuratury i je na miejscu poczytać. Wywieszenia ich w internecie prokuratura "nie przewiduje".
Ale do poczytania jest tylko część jawna akt, czyli ok. 50 tomów. Najsmakowitsza lektura, czyli pozostałe 12 tomów to materiały z klauzulą tajne (nałożyła je na nie CBA). To w większości stenogramy podsłuchanych przez CBA za czasów Mariusza Kamińskiego rozmów w ramach operacji "Black Jack" (dotyczyła nielegalnego wpływania na ustawę o grach). Opinia publiczna zna tylko skąpe fragmenty, które publikowały media.
Prokuratura jeszcze przed umorzeniem wystąpiła do CBA z wnioskiem o ich odtajnienie. Dostała odmowę. Uzasadnienie jest tajne.
Rzecznik CBA Jacek Dobrzyński pytany, czy teraz po umorzeniu śledztwa, Biuro odtajni te materiały, odpowiada: - Podsłuch to narzędzie wyjątkowe, nie słyszałem, by jakiekolwiek służby na świecie odtajniały materiały z podsłuchu. To pokazałoby naszą technikę i taktykę.
Z naszych nieoficjalnych informacji wynika, że jest jeszcze jeden powód: te materiały operacyjne są wykorzystywane w innym śledztwie CBA.