Bartosz Arłukowicz (SLD), były członek hazardowej komisji śledczej - Decyzja prokuratury o umorzeniu śledztwa w sprawie hazardowej jest dla mnie absolutnie zdumiewająca. Prokuratura powiedziała, że nie udało się udowodnić, iż do przestępstwa doszło, ani wykluczyć, że do niego nie doszło. To jest absolutnie powierzchowne potraktowanie sprawy. Wyborcom należało się rzeczowe uzasadnienie decyzji o umorzeniu, a zobaczyliśmy bezradność. To będzie kolejna w Polsce sprawa z serii niedokończonych.
Nie wyjaśniono sprawy pisma z 30 czerwca o wycofaniu dopłat od branży hazardowej skierowanego do Ministerstwa Finansów. To pismo realizowało oczekiwania branży hazardowej. Pismo to pozostanie na zawsze bezpańskie, a przecież podpisał się pod nim
Mirosław Drzewiecki.
Skoro prokuratura uważa, że nie złamano prawa, to powinna odtajnić wszystkie materiały w tej sprawie, żeby wyborcy mieli całościowy obraz sytuacji. Kiedy czytałem te materiały, to byłem zawstydzony. Myślę, że nic nie stoi na przeszkodzie, aby także CBA odtajniło wszystkie materiały, którymi dysponowało w tej sprawie.