W kwestii zatrzymania Romana Polańskiego obserwuję wielkie pomieszanie rozmaitych wątków, które należy rozwikłać, żeby w ogóle sensownie o tej sprawie mówić - mówi dziennikarz "Gazety Wyborczej".
Po pierwsze zostało popełnione przestępstwo. Nie gwałt - jak pisało wiele mediów, tylko stosunek płciowy z osobą niepełnoletnią. Ponieważ w Ameryce nie ma instytucji przedawnienia, to przestępstwo pozostaje nieosądzone. Z tego punktu widzenia każdy człowiek jest równy wobec prawa i każdy człowiek jest odpowiedzialny za swoje czyny. Powinien więc za ten czyn odpowiedzieć. Nie widzę powodu, żeby nie odpowiadał Roman Polański, a odpowiadał piłkarz albo hydraulik.