http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Geimer: media gorsze niż Polański

sand
2010-10-08, ostatnia aktualizacja 2010-10-08 14:06

Wykorzystana seksualnie przez Polańskiego Samantha Geimer przerywa milczenie. W wywiadzie dla telewizji CNN zapewnia, że czuje ulgę na wieść, iż nie będzie ekstradycji reżysera do USA

Samantha Geimer wtedy i teraz
Samantha Geimer wtedy i teraz
46-letnia dziś kobieta wzięła udział w jednym z najpopularniejszych talk-show świata, nadawanym z Los Angeles Larry King Live. - Już samo aresztowanie Polańskiego w Szwajcarii sprawiło, że ta sprawa powróciła z wielkim impetem do życia mojego i mojej rodziny. Jestem przekonana, że w razie ekstradycji byłoby mi tysiąc razy ciężej - powiedziała Geimer.

Podkreśliła, że bardzo ciężko przeżyła 33 lata temu nieuczciwy proces, w którym musiała uczestniczyć, oraz osaczenie przez dziennikarzy. - Bardziej zrujnował mnie skorumpowany system sprawiedliwości i media niż Polański - stwierdziła Geimer. - Polański zrobił już wszystko, co miał zrobić w tej sprawie. Nie chcę oglądać jego procesu, a już na pewno nie chcę w tym ponownie brać udziału. Łatwiej jest mi wybaczyć Polańskiemu, niż innym osobom biorącym udział w tej historii - dodała.



W chwili gwałtu Geimer miała 13 lat. W 1997 roku publicznie wybaczyła Polańskiemu. Reżyser został aresztowany we wrześniu 2009 roku, gdy przyjechał do Szwajcarii na festiwal filmowy, odebrać nagrodę za całokształt twórczości. Aresztowanie wywołało wielomiesięczną dyskusję z udziałem dziennikarzy, sław artystycznych i polityków, w tym prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego. Geimer nie chce wznawiania procesu po latach. Kilka dni temu napisała pismo do sądu Los Angeles z prośbą o umorzenie.

- Jeśli ludzie chcą coś robić w sprawie bezpieczeństwa dzieci, powinni zająć się tym, co dzieje się dziś. Dzieci sprzedaje się przez internet. Gonienie Romana Polańskiego nikomu nie pomoże, przeciwnie, to zasłona na problemy, które naprawdę należy rozwiązać - oświadczyła Geimer.

- Szwajcaria odmówiła wydania Polańskiego, ponieważ Stany Zjednoczone nie uczyniły zadość wszystkim prawnym żądaniom szwajcarskiej prokuratury, oraz dlatego, że reżyser wjeżdżając na teren Szwajcarii miał prawo wierzyć, że nie zostanie aresztowany - powiedziała szwajcarska minister sprawiedliwości Eveline Widmer-Schlumpf. Prokuratura Los Angeles jest "głęboko rozczarowana".

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    25 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':