http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Po Berlinale. Fliegauf: Rasizm i ksenofobia zawsze szukają wytłumaczeń

Notował w Berlinie Paweł T. Felis
2012-02-20, ostatnia aktualizacja 2012-02-19 18:19

Rozmowa z Bence Fliegaufem, reżyserem nagrodzonego przez jury Berlinale filmu "To tylko wiatr"

Bence Fliegauf
Fot. Markus Schreiber AP
Bence Fliegauf
SERWISY
Romowie z mojego filmu nie mają nic wspólnego ze stereotypem rozśpiewanych, żyjących w komunie Cyganów. Są skazani na siebie samych, w jakimś egzystencjalnym sensie opuszczeni. Chciałem przyjrzeć się osobom z jednej rodziny, wejść z kamerą w ich świat. Pokazać codzienne rytuały, przez które przebłyskuje strach. Tym bardziej przejmujący, że nienazwany wprost.

Nie jestem policjantem, nie rozliczam konkretnych zabójców, chociaż odwołuję się do prawdziwych wydarzeń, kiedy na Węgrzech dochodziło do brutalnych morderstw na Romach. Rasizm i ksenofobia - czy to wobec Żydów, czy to wobec Romów - zawsze szukają wytłumaczeń: bo kradną, za mało pracują, są za biedni albo za bogaci, za chudzi albo za grubi. Ale tak naprawdę przyczyna jest od wieków ta sama - tępa agresja szuka ujścia, a "inny" zawsze kłuje w oczy.

Nikt głośno nie powiedział mi na Węgrzech: nie dotykaj tego tematu. Ale niewiele brakowało, a w ogóle nie zrobiłbym tego filmu. Przygotowywałem się do produkcji ponad rok, kiedy nowy rząd węgierski postanowił rozliczyć pieniądze wydawane w poprzednich latach na kino i tym samym zatrzymał dotowanie jakichkolwiek filmów. Tydzień przed rozpoczęciem zdjęć usłyszałem: nie mamy pieniędzy. Rok pracy wyrzucono do kosza, byłem o krok od tego, żeby na zawsze zrezygnować z robienia filmów. Do dziś nie wiem, jakim cudem moi producenci zdobyli pozapaństwowe środki. Ale się udało.

Dopiero na festiwalu w Berlinie przekonałem się, że ten film może wywoływać katharsis. Czy na Węgrzech również? Chciałbym wierzyć, że tak - po to go nakręciłem. Nagroda na festiwalu w Berlinie może w tym pomóc.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':