http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Dąbrowa: Unowocześniam radiową Jedynkę [WYWIAD]

Rozmawiała Donata Subbotko
2012-02-06, ostatnia aktualizacja 2012-02-06 15:37

Unowocześniam najstarszą polską antenę, ale prognoza dla rybaków nie zniknie - mówi Kamil Dąbrowa, nowy szef radiowej Jedynki

Kamil Dąbrowa
Kamil Dąbrowa
SERWISY
Rozmowa z Kamilem Dąbrową*, szefem radiowej Jedynki

Donata Subbotko: Z wykształcenia jesteś filozofem - masz własną filozofię funkcjonowania największej publicznej anteny w Polsce?

Kamil Dąbrowa: Z walki o komercyjny tort Jedynka jest wyłączona, żyjemy z abonamentu, a to zobowiązuje. Misja radia publicznego - choć wielu twierdzi, że nie wiadomo, co to jest - została precyzyjnie określona w ustawie o radiofonii i telewizji z 1992 r. Tam są nawet wymienione gatunki, które powinny pojawiać się na publicznej antenie. Tylko że nie jest sztuką robić nudną publicystykę, reportaże czy teatr. Sztuką jest, żeby ludzie chcieli tego słuchać. Od dekady trwa proces odchodzenia słuchaczy od Programu 1. Myślę, że wiem, jak zatrzymać tę tendencję.

W 2011 r. Jedynka miała 12 proc. udziału w rynku, co dało jej trzecie miejsce po RMF i "Zetce", ale od października do grudnia wysunęła się na pierwsze miejsce, na razie w Warszawie. Jak to się udało?

- Większe zmiany wchodzą teraz w lutym, ale już wprowadziłem inny sposób programowania muzyki, dostosowałem ją do odbiorcy 40+. Ludzie chcą słuchać muzyki z lat ich młodości. W przypadku ludzi 40-letnich to muzyka lat 80., 50-letnich - lat 70., itd. Jest teraz mnóstwo wykonawców, którzy wykonują retro pop czy retro soul, jak Adele, Caro Emerald, Matt Dusk, Jamie Cullum... Nie trzeba się zamykać w getcie "złotych przebojów".

Jedynka ma także nowego szefa muzycznego Zbyszka Zeglera.

Fana metalu. Kierował muzyką w mediach komercyjnych - co robi w Jedynce?

- Programował m.in. antenę VH1 Classic - a to taki telewizyjny odpowiednik radiowej Jedynki, stacja skierowana do publiczności 40+, więc to właściwy człowiek na właściwym miejscu. Zdaje sobie sprawę, że granie młodzieżowych zespołów w tak mainstreamowej audycji, jaką są "Sygnały dnia", sprawia, że starsi słuchacze odchodzą, a młodzi i tak wyczuwają, że to ściema.

Co teraz będzie grane w Jedynce?

- Metalu, ostrej muzyki nie będzie. Poważnej też nie, od tego jest Dwójka. Chcę wyciąć ekstrema. Brzmienie radia nie może być niespójne. Ale wachlarz Jedynki i tak pozostanie szeroki. Chcę np. przywrócić nocną audycję Korneliusza Pacudy "Jedynka w drodze" z muzyką amerykańską, od bluesa po country. Plus rozmowy z wykorzystaniem nowych mediów. Zostanie muzyka ludowa w nocnej audycji "Kiermasz pod kogutkiem", ale oprócz oryginalnych wykonań będą tam nowoczesne brzmienia w stylu Kapeli ze Wsi Warszawa czy Maćka Szajkowskiego. A naszą wizytówką pozostaje emitowana codziennie od godz. 14 do 16 "Muzyczna Jedynka", prezentująca muzykę środka, a prowadzona przez Marię Szabłowską, Pawła Sztompke czy Zbyszka Krajewskiego.

Od niedawna nadawcy są zobligowani ustawą do promowania polskiej muzyki - to dobrze czy źle?

- Bardzo dobrze, zresztą my od zawsze jesteśmy polskiej muzyce wierni. Także współczesnej, np. to, co śpiewa teraz Ania Rusowicz, czyli utwory stylizowane i covery, albo Ada Fijał, która nagrała płytę z utworami przedwojennymi, ale zaaranżowanymi współcześnie, czy Kasia Nosowska, która jakiś czas temu wydała album z piosenkami Osieckiej - tego typu rzeczy muszą być na antenie Jedynki. To radio jest programowane dla ludzi, którzy mieszkają i w małych wsiach, i w wielkich aglomeracjach.

Jak coś jest dla wszystkich, to jest dla nikogo.

- Dlatego zależy mi na tym, żeby nasz przekaz docierał do konkretnej grupy słuchaczy, od czterdziestki w górę.

W Jedynce sporo jest audycji skierowanych do ludzi starszych - o zdrowiu, religii, rolnictwie. Jak przyciągnąć ludzi w średnim wieku, a nie stracić tych, co są?

- Nie ma złych tematów, najwyżej nieciekawie podejmowane. Nie trzeba tego wyrzucać, tylko uatrakcyjnić. Siłą Jedynki jest bogactwo, unikatowość programu. Mam sentyment m.in. do audycji mojego dzieciństwa. Pamiętam, jak słuchałem z dziadkiem "Kroniki sportowej" - najstarszej audycji nadawanej nieprzerwanie od 58 lat. To codzienny program, który odsłania kulisy sportu i prezentuje istotne wiadomości. Z innych anten sport prawie zniknął. W stacjach komercyjnych ważniejsze jest to, z którą modelką przespał się jakiś piłkarz, a całe informacje sportowe trwają kilkadziesiąt sekund!

Tymczasem Jedynka będzie transmitowała wszystkie mecze Euro 2012, i tak też widzę realizację misji. Może to nie jest atrakcyjne dla 75-letniej kobiety w bieszczadzkiej wsi, ale to będzie impreza, która przetoczy się przez Polskę, i obowiązkiem radia publicznego jest dostarczenie o tym pogłębionej informacji.

Czym jeszcze Jedynka będzie się różnić od tych stacji komercyjnych?

- Różni nas szlachetność. Po godz. 20 zaczyna się "Wieczór z Jedynką", z publicystyką kulturalną i naukową. To czas na spotkanie z człowiekiem i na spokojną rozmowę. Bo to radio, które rozmawia z ludźmi, ok. 60 proc. czasu antenowego w Jedynce to słowa. Tutaj dziennikarze wciąż używają starannej polszczyzny. Jest "Jedynka dzieciom", pasmo, w których mówi się do dziecka, zadaje zagadki. Kolejny unikat to Teatr Polskiego Radia, co środę o godz. 21, gdzie raz w miesiącu idzie klasyka polskiego dramatu, a trzy razy - rzeczy współczesne, w większości premiery. Poza tym PR ma korespondentów na całym świecie, a publicystyka międzynarodowa też może przyciągnąć ludzi.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 7 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    23 głosy

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':