http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Cyrografy: strzeż się tych zapisów w umowach z kancelariami

oprac. Małgorzata Kolińska-Dąbrowska
2009-07-21, ostatnia aktualizacja 2009-07-21 15:46

Oto postanowienia, które oceniamy jako niekorzystne dla klientów kancelarii

Podczas szkoleń w Europejskim Centrum Odszkodowań (EuCO) oraz Grupy Finansowo-Inwestycyjnej - Odszkodowania (GFI) nasza dziennikarka dostała do ręki aktualne wzory umów i pełnomocnictw.

Oto zapisy, które oceniamy jako niekorzystne dla klientów kancelarii:

* „Przyjmuje się, że każde uzyskanie odszkodowania (...) od dnia podpisania umowy jest wynikiem działań Zleceniobiorcy i stanowi podstawę do naliczenia wynagrodzenia”. Oznacza to, że zapłacimy prowizję, nawet jeśli kancelaria nie ruszyła palcem w sprawie. Taki zapis znaleźliśmy w umowie EuCO. Jest on niezgodny z prawem - oceniają Rzecznik Ubezpieczonych oraz UOKiK.

* Zobowiązanie klienta, że „bez uzgodnienia i zgody” kancelarii „nie zawrze lub podpisze ugody, porozumienia lub dokona innej czynności prawnej” z ubezpieczycielem oraz że „nie podejmie negocjacji, rozmów i innych czynności zmierzających do zakończenia sprawy”. To cytaty z umowy GFI, ale podobny zapis ma umowa EuCO. W praktyce takie postanowienia ubezwłasnowolniają klienta.

* Przyznanie kancelarii pełnomocnictwa do „zawarcia ugody” bez wiedzy i dodatkowej zgody klienta. Takie zapisy znajdujemy w dokumentach obu firm. Pełnomocnictwo dla GFI przewiduje dodatkowo prawo do „zrzeczenia się lub ograniczenia roszczenia”. Oznacza to, że kancelarie mogą bez pytania klienta o zdanie zawrzeć niekorzystną w jego ocenie ugodę z ubezpieczycielem i tym samym zamknąć mu drogę do dalszych roszczeń.

* Puste miejsce na wpisanie wysokości prowizji. Na szkoleniach sugeruje się agentom, by na początku proponowali horrendalnie wysoką, np. 35-40 proc. odszkodowania (plus VAT). Jeśli klient się opiera lub rozważa ofertę konkurencji, agent może obniżyć prowizję, do np. 15-20 proc. Dlatego zawsze warto się targować.

* Niekorzystny sposób określania wysokości prowizji, jeśli ubezpieczyciel przyzna poszkodowanemu rentę. Według umowy EuCO kancelarii przysługuje 6-krotna wysokość świadczenia, nawet jeśli renta zostanie przyznana tylko na kilka miesięcy! Teoretycznie gdyby rentę przyznano na pół roku, ofiara mogłaby nie dostać ani grosza. Umowa GFI przyznaje równie wysoką prowizję, gdy renta zostanie przyznana na 12 miesięcy lub dłużej. W przypadku rent przyznanych na krótszy okres prowizja wyniesie 3-krotność świadczenia.

* Utrudniony dostęp do dokumentów sprawy o odszkodowanie, w tym własnych badań lekarskich. Według umowy GFI dokumentacja „może być wyłącznie okazana, i to tylko w siedzibie przedsiębiorstwa po wcześniejszym uzgodnieniu terminu”. Siedziba GFI mieści się w Legnicy.

* O ile kancelaria może całą naszą sprawę wraz z dokumentami powierzyć osobie trzeciej, o tyle my - teoretycznie - nie możemy nikomu ani udzielić informacji, ani pokazać dokumentów, by np. skonsultować efekty pracy kancelarii. „Wszelkie pisma, druki i formularze (...) mogą być udostępnione wyłącznie takim osobom, na które Zleceniobiorca wyrazi pisemną zgodę” - zastrzega GFI.

* W umowach nie ma żadnego zapisu dotyczącego odpowiedzialności firmy odszkodowawczej za nieudolne prowadzenie sprawy.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 8 komentarzy
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    6 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':