Raport z budowy autostrad i dróg ekspresowych. Bilans połowy 2009 roku
Z bezpieczeństwem na naszych drogach jest fatalnie, a jednym z głównych powodów takiej sytuacji jest niska jakość infrastruktury drogowej - oceniła Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w raporcie przedstawionym rządowi. Kiedy to się zmieni? Rada milczy, więc ją wyręczmy: później, niż oczekują kierowcy, prawdopodobnie dopiero na koniec przyszłej dekady.
Drogowy skok
Do czerwca 2012 roku przybędzie w Polsce ponad 700 km nowych autostrad, a sieć dróg ekspresowych liczących w 2007 roku około 300 km wydłuży się aż o 2,1 tys. km - zapowiadał wkrótce po objęciu urzędu minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. W ten sposób potwierdził, że rząd PO-PSL będzie kontynuować jeden z największych od dziesięcioleci programów modernizacji naszego kraju przyjęty jesienią 2007 roku przez rząd PiS.
W programie tym założono, że wspierani pieniędzmi z UE do końca 2012 r. wydamy gigantyczną kwotę 121 mld zł na budowę nowych autostrad, dróg ekspresowych, obwodnic miast oraz na modernizację i remonty istniejących już szlaków.
Od dwóch lat sprawdzamy, jak są realizowane drogowe plany rządu.
Bilans 2007 roku był zachęcający. Pierwszy raz Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad wydała na inwestycje ponad 10 mld zł, a znaczące budowy zakończono na ogół w terminie. Podpisywanie kolejnych kontraktów nabrało tempa.
Ale od połowy 2008 roku coś się zaczęło zacinać. Zmniejszyła się liczba nowych kontraktów na znaczące inwestycje, na niektórych budowach zaczęły się ponadpółroczne opóźnienia. Wydatki na inwestycje spadły dużo poniżej planów. W 2008 roku na budowę nowych dróg w rządowym programie planowano 21 mld zł, ostatecznie wydatki były o jedną trzecią mniejsze od tych zamiarów. Na domiar złego GDDKiA na koniec roku miała 1,1 mld zł nieopłaconych rachunków, bo Ministerstwo Finansów nie przekazało na czas pieniędzy.
Na ten rok w rządowym programie na nowe drogi przewidziano 32 mld zł. W połowie roku po nowelizacji budżetu pozostało dwie trzecie tej kwoty. Ile faktycznie wyniosą wydatki? - Obawiam się, że niewiele więcej niż w zeszłym roku - mówił nam Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.
A jeśli w przyszłym roku wydatki na drogi będą również wyraźnie niższe od planów? Wtedy stworzenie sieci dróg zapowiadanej na Euro 2012 trzeba będzie odłożyć o kilka lat.
Autostrad przybywa
Na koniec tego roku w Polsce kierowcy będą mogli korzystać z ponad 850 km autostrad. To o 90 km więcej niż na początku roku.
• Prawdopodobnie w połowie sierpnia - trzy kwartały później, niż planowano - zostanie otwarte 50 km autostrady A4 ze Zgorzelca nad granicą z Niemcami do Krzyżowej za Wrocławiem. GDDKiA zapowiada, że w tym roku odda jeszcze kolejne 20 km A4 z Krakowa do Szarowa (budowa tego odcinka również przeciągnęła się o wiele miesięcy ponad plan). Wtedy autostradą A4 będzie można przejechać bez przerwy 440 km - od granicy z Niemcami aż poza Kraków.
A co z dalszą częścią A4, która na Euro 2012 miała połączyć stadiony w Polsce i na Ukrainie? Trwają przetargi na kolejne odcinki tej drogi na wschodzie Polski i dopiero na koniec roku będzie wiadomo, czy ten plan zostanie wykonany. Do sylwestra rozstrzygnie się też przyszłość innych autostrad.
• Autostrada A2 do mistrzostw Euro 2012 powinna połączyć Warszawę z Berlinem. Obecnie istnieje tylko 250 km tej drogi ze Strykowa koło Łodzi do Nowego Tomyśla za Poznaniem. Kolejny odcinek 106 km tej autostrady do Świecka na granicy z Niemcami do końca 2011 r. ma zbudować firma Autostrada Wielkopolska. Umowę z tą spółką rząd podpisał w sierpniu zeszłego roku, zakładając, że budowa ruszy w marcu tego roku. Ale wbijanie pierwszej łopaty trzeba było przesunąć na lipiec, bo w uzgodnionym terminie nie skończono negocjacji o finansowaniu inwestycji. Teraz spodziewamy się, że do Euro 2012 ta część A2 powstanie.
Więcej obaw dotyczy 90 km A2 od Strykowa do Warszawy. Rząd chciał tę drogę zbudować w systemie partnerstwa publiczno-prywatnego i podpisać umowę z wybranym inwestorem jeszcze w zeszłym roku. Ale negocjacje przewlekały się i wiosną tego roku zakończyły fiaskiem. Ministerstwo Infrastruktury zdecydowało, że ten fragment A2 wybuduje państwo.
Aby nadrobić opóźnienia, resort Grabarczyka postanowił podzielić budowę całej trasy na cztery krótsze odcinki, które będą budowane jednocześnie przez wykonawców wyłonionych w osobnych przetargach (tak zbudowano A2 z Konina do Strykowa).
Do końca września Ministerstwo Infrastruktury chce podpisać kontrakty na budowę tej części A2. Wtedy będzie szansa, by na Euro 2012 autostrada dotarła do stolicy Polski.
• Autostrad A1 ma przeciąć Polskę od Gdańska do granicy z Czechami. Pierwsze fragmenty tej drogi powstają na razie po przeciwnych krańcach kraju.
Na północy kraju firma Gdańsk Transport Company już wybudowała w systemie koncesyjnym 90 km A1 z Gdańska do Grudziądza i do końca 2011 r. ma przedłużyć tę drogę do Torunia.