http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Powiedzcie nam jaką drogą dojechać na wakacje

Krzysztof Aładowicz
2009-07-10, ostatnia aktualizacja 2009-07-09 18:50

Trzy miejsca. Siedem wariantów dojazdu. "Gazeta" pokazuje bydgoskim kierowcom, jak najsprawniej dostać się nad Bałtyk, w Tatry i na Mazury. A może znacie lepszą drogę?


Fot. Archiwum




BYDGOSZCZ-ŁEBA

Wariant 1: przez Osielsko-obwodnicę Świecia-autostradę A1-Gdynię-Wejherowo

czas przejazdu: 3 godz. 35 min

długość trasy: 270 km

Odcinek autostrady A1 jest błogosławieństwem dla bydgoszczan jadących nad polskie morze. Zanim jednak się tam dostaniemy, czeka nas kilka szykan. Drogowcy rozpoczęli przebudowę drogi S5 od strony Nowych Marz. Można trafić tu na korek, a jadąc po ciemku, trzeba uważać, bo na świeżo położonym asfalcie brakuje linii. Przejazd autostradą - czysta przyjemność, która niestety kosztuje 17 zł. Problem na tej trasie zaczyna się w weekendy na odcinku Gdynia-Reda. Wraz ze zmianą turnusów drogą wali morze aut nie tylko w stronę Łeby i Ustki, ale również na Półwysep Helski. Zdarza się, że krótki odcinek do Redy pokonać musimy w godzinę. Za to za Redą korek znika.

Wariant 2: przez Chojnice-Bytów-Lębork

czas przejazdu: 4 godz. 13 min

długość trasy: 236 km

Najbardziej malowniczy wariant trasy i najkrótszy. Kto jednak liczy, że pokona ją w rekordowo krótkim czasie, może się rozczarować. Trasa wije się poprzez Bory Tucholskie, a od ilości zakrętów po drodze może dosłownie zakręcić się w głowie - robi to szczególne wrażenie na dzieciach z chorobą lokomocyjną. Stan nawierzchni na niektórych odcinkach jest tragiczny - dziury, wyboje i hopki. Zaleta tej drogi - omijanie większych miast. Trzeba co prawda przejechać przez Chojnice, ale nie sprawia to kierowcom większych problemów nawet w godzinach komunikacyjnego szczytu.

Wariant 3: przez Sępólno Krajeńskie-Człuchów-Biały Bór-Słupsk

czas przejazdu: 4 godz. 22 min

długość trasy: 270 km

Do niedawna trasa, którą wybierali niemal wszyscy jadący z Bydgoszczy nie tylko do Łeby, ale również w okolice Ustki, Darłowa czy Kołobrzegu. Odciążona nieco alternatywą przez autostradę. To połączenie dwóch wariantów opisanych wyżej: do wsi Zamarte - kręta, najczęściej wąska i nierówna, dalej - długie, proste odcinki o poprawnej nawierzchni. W dwóch miejscach czekają nas duże remonty dróg i ruch wahadłowy, który może pokrzyżować plany sprawnego przejazdu. Pierwsze wahadło Mąkowarsko-Buszkowo, drugie - Gwieździn-Rzeczenica. Przed Słupskiem teren robi się pagórkowaty - trzeba szczególnie uważać z wyprzedzaniem. Droga sprawia złudne wrażenie płaskiej, często nieoczekiwanie zza wzniesienia wyłania się jadące z przeciwka auto. W Słupsku - który w pewnych miejscach architektonicznie przypomina do złudzenia Bydgoszcz - znajdują się liczne ronda. No, ale ta forma skrzyżowania bydgoskim kierowcom straszna nie jest.



BYDGOSZCZ-GIŻYCKO

Wariant 1: przez Osielsko-obwodnicę Świecia-Grudziądz-Iławę-Ostródę-Olsztyn-Mrągowo-Ryn

czas przejazdu: 4 godz. 52 min

długość trasy: 313 km

Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
  • 1
  • 9 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':