http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Z Częstochowy do Świnoujścia przez Niemcy

Tomasz Haładyj
2009-07-09, ostatnia aktualizacja 2009-07-10 10:48

To nie żart - do Świnoujścia najszybciej i najwygodniej dojedziemy nie przez Poznań, lecz kierując się na Wrocław i Berlin. Popędzimy głównie autostradami, a nie krętymi i niebezpiecznymi krajówkami.


Rys. Studio Gazeta
ZOBACZ TAKŻE


Wciąż łapię się na tym, że szukając drogi z jednego do drugiego punktu Polski, obracam się tylko w jej granicach. Tymczasem wewnętrzne granice Unii Europejskiej przestały być z punktu widzenia kierowców istotne. Gdy zniknęły kontrole, które zabierały dużo czasu, nic nie stoi na przeszkodzie, by wyskoczyć "na chwilę" na Słowację czy do Niemiec, po czym do Polski powrócić. Zwłaszcza że nasze drogi nie słyną z jakości, wygody i bezpieczeństwa - za to możemy natknąć się na liczne roboty drogowe i spowodowane nimi korki.

Do Świnoujścia: nie czekaj na prom

Do Świnoujścia - i w ogóle na Pomorze Zachodnie - częstochowianie tradycyjnie jeżdżą przez Poznań. Latami wybieraliśmy drogę przez Wieluń, Kępno i Ostrów Wielkopolski, ale od dwóch lat opłaca się pojechać przez Łódź. Miasto to łączy z Poznaniem wygodna - choć na połowie swej długości płatna - autostrada. Niestety, męczarnie czekają nas za Poznaniem.

Dlatego hitem staje się jazda przez Niemcy. Szlak wiodący przez Berlin (miasto otacza dwupasmowy "ring") jest wprawdzie o 78 km dłuższy niż przez Poznań, ale z 752 km aż 553 km to autostrady. Zwykłe drogi czekają nas tylko na początku podróży, czyli z Częstochowy do Opola, oraz na końcu: autostradę Berlin - Szczecin opuszczamy na zjeździe nr 5, ale jeszcze kolejne 26 km jedziemy autostradą A20 do Pasewalku. Dopiero od tego miejsca korzystamy z szos jednopasmowych, ale nadal równych jak stół.

Trasa przez Niemcy ma jeszcze jedną niezaprzeczalną zaletę: Świnoujście leży na wyspie Uznam, na którą od strony polskiej można się dostać tylko promem, zaś od niemieckiej - po moście. W dodatku w sezonie letnim - zwłaszcza w czasie zmiany turnusów - do promu w Karsiborzu ustawia się bardzo długa kolejka. Trzeba się liczyć z godzinnym albo i dłuższym oczekiwaniem na wjazd na statek. Natomiast z drugiej przeprawy znajdującej się w centrum Świnoujścia mogą korzystać tylko piesi i rowerzyści, a ze zmotoryzowanych - wyłącznie miejscowi.

Wjazd do Świnoujścia bezpośrednio z Niemiec możliwy jest od niedawna, wcześniej granicę można było przekroczyć tylko na piechotę.

Pozostaje jeszcze pytanie o koszty. Wprawdzie trasa przez Niemcy jest dłuższa, co oznacza, że spalimy więcej paliwa, ale nagrodą będzie płynna jazda i brak opłat autostradowych. Natomiast na polskiej A2 od Konina przez Poznań do Nowego Tomyśla staną nam na drodze trzy bramki poboru myta, które dla aut osobowych wyniesie w sumie 33 zł.

Roboty drogowe

Trzeba uważać na autostradzie A4 w rejonie Wrocławia oraz Krzywej, gdzie budowane jest odgałęzienie autostrady do Zgorzelca. Więcej remontów spotkamy, jadąc przez Łódź i Poznań. I tak: na A2 między Poznaniem a Nowym Tomyślem ruch odbywa się w dwóch miejscach jedną jezdnią (do 14-15 lipca); na DK3 między Gorzowem Wielkopolskim a Jastrzębcem na dystansie 14 km - ograniczenie prędkości do 50 km/godz.; w okolicach Rennic, w Pyrzycach, między Starym Czarnowem a Żabowem - ruch wahadłowy.

Do Zakopanego: przez Słowację, bo mniejsze korki

Korki na zakopiance są udręką wybierających się na wypoczynek w Tatry i na Podhale. Opis alternatywnej trasy może co niektórych szokować (z pozoru jazda przez Bielsko-Białą wydaje się niedorzecznością), lecz w tzw. gorących terminach może będzie szybsza, a przede wszystkim mniej nerwowa.

Z Bielska jedziemy więc do Żywca, po czym drogą nr 945 do granicy słowackiej w Korbielowie. Między Namestovem a miasteczkiem Trstena okrążamy tzw. Morze Orawskie, czyli sztuczny zbiornik powstały po wybudowaniu tamy na rzece Orawie. A po chwili już jesteśmy w Chochołowie, skąd do polskiej stolicy Tatr tylko kilka kilometrów.

Proponowana przez nas trasa liczy 263 km i powinniśmy ją pokonać w 4,5 godziny. Czas podróży przez Kraków i zakopianką (243 km) jest nieprzewidywalny: może zabrać zarówno 3,5, jak i 6 godzin.

Roboty drogowe

Na zakopiance natkniemy się - począwszy niemal od granic Krakowa aż po Rabkę - na serię prac drogowych.

W Bieszczady: nie zawadzi zawadzić o Pacanów

Nie polecamy wyprawy w Bieszczady przez Słowację - bo to jednak naokoło - ale proponujemy nieco przyjemniejszą drogę niż przez Kraków. Jest nawet o parę kilometrów krótsza, zaś jej podstawowa zaleta to stosunkowo mały ruch oraz możliwość zobaczenia kilku mijanych na ogół atrakcji. Kierujemy się więc z Częstochowy na Jędrzejów, a następnie na Chmielnik, w którym przeskakujemy na krajówkę nr 73 do Tarnowa.

Na obiad warto zatrzymać się w Busku-Zdroju, by potem wspomóc trawienie krótkim spacerem po parku zdrojowym. Nie zaszkodzi na chwilę zajrzeć do leżącego między Buskiem a Tarnowem Pacanowa (wystarczy zboczyć kilometr z drogi głównej) oraz zatrzymać się przy stalowym moście na Wiśle w Szczucinie. Jeszcze kilkanaście lat temu kursowała nim - niczym tramwaj po ulicy - kolejka wąskotorowa. W trakcie jej przejazdu ruch samochodowy był wstrzymywany. A jeśli ktoś ma nieco więcej czasu, może - jeszcze przed Buskiem - zboczyć do Pińczowa albo Wiślicy, zaliczanej do najstarszych miast Polski. Zachowało się w niej wiele zabytków nawet z ok. 1100 roku!

Roboty drogowe

Między Jędrzejowem a Chmielnikiem ruch wahadłowy na dwóch odcinkach. Roboty drogowe między Tarnowem a Pilznem - ograniczenie prędkości. Remont 2,5-kilometrowego odcinka między Pilznem a Jasłem - ruch wahadłowy (do 10 sierpnia). Ruch wahadłowy w Dukli. Remont mostu na Wisłoku między Krosnem a Sanokiem.

Podziel się swoją trasą

A może znacie Państwo jakieś jeszcze "warte grzechu" drogi do Świnoujścia, Zakopanego, w Bieszczady. Czekamy również na opisy mało znanych tras pozwalających ominąć tzw. wąskie gardła do innych miejscowości turystycznych nad morzem, w górach, nad jeziorami.

Źródło: Gazeta Wyborcza Częstochowa
  • 13 komentarzy
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    14 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':