O trwającej ponad 50 lat niezwykłej przyjaźni Wandy Półtawskiej z Karolem Wojtyłą czytaj w serialu reporterskim Gazety Wyborczej i raporcie specjalnym
>
Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl
>
Czternastego czerwca 2009 r. Sosnowiec świętował dziesiątą rocznicę wizyty Jana Pawła II w mieście. Na wieczorną mszę przyszło kilka tysięcy wiernych. Szczególnie błogosławiono dzieci urodzone pamiętnego 14 czerwca 1999 r. Po mszy kard. Gulbinowicz oraz biskupi Grzegorz Kaszak i Piotr Skucha zeszli z podwyższenia i zasiedli razem z wiernymi, by posłuchać gościa specjalnego uroczystości. Wanda Półtawska pomimo swoich 88 lat wchodzi energicznie, siada wyprostowana, mówi głośno, dobitnie, ale ciepłym głosem.
Na wstępie żartuje: - Posłano mi zaproszenie, żebym opowiedziała o spotkaniu z Janem Pawłem II. A ja wcale się z nim nie spotykałam, tylko w latach 50. spotykałam się z młodym księdzem Karolem Wojtyłą... Ludzie słuchają i nie dowierzają: - Dlaczego dotąd nic nie mówiło się o tej przyjaźni?
Łykam tabletę i jadę dalej Kalendarz publicznych wystąpień Wandy Półtawskiej jest napięty: 7 marca 2009 r. - Bielsko-Biała, Szkoła Podstawowa nr 37: "Życie jest bezcennym darem", 13 marca - Zespół Szkół w Ulanowie: "V Diecezjalny Zjazd Samorządów Szkół im. Jana Pawła II", 14 marca - Łódź,
szkoła Stowarzyszenia Przyjaciół Szkół Katolickich: "Rozwój moralny człowieka", 19 marca - Wola Krzysztoporska, gminny ośrodek kultury: "Spotkanie z bliską przyjaciółką Jana Pawła II", 22 marca - Gorzów, "Biały Kościółek" oo. Kapucynów: "Giganci ducha", 25 marca - Łańcut, zespół szkół nr 1: "O godność i świętość życia ludzkiego", 30 marca - Warszawa, kościół pw. Nawrócenia św. Pawła Apostoła: "Życie jest bezcennym darem", Kwiecień, maj, czerwiec - Kraków, Krosno, Białystok, Jasło, Siedlce, Nowy Sącz... W filmie "Duśka" tłumaczy koleżance: - Jak mnie coś boli, to łykam tabletę i jadę dalej.
Półtawską zapraszają parafie, szkoły, starostowie, posłowie, stowarzyszenia lokalne. Czasami spotkaniom towarzyszy msza święta w intencji szybkiej beatyfikacji papieża oraz pokazy filmu dokumentalnego "Duśka" Wandy Różyckiej-Zborowskiej. Często można kupić najnowszą książkę Półtawskiej "Beskidzkie rekolekcje", długie kolejki ustawiają się po autograf.
Gospodarze wręczają jej kwiaty, w Jaśle pani burmistrz sprezentowała jej nawet obraz przedstawiający papieża błogosławiącego Półtawską i jej męża, wzorowany na zdjęciu z jej książki. Kościoły i sale są pełne, ludzie siadają na podłodze. Na plakatach promujących spotkanie z "bliską przyjaciółką Jana Pawła II" w Miejskim Domu Kultury w Nowym Sączu z 18 czerwca jest zastrzeżenie: "Obowiązują wejściówki, wydajemy maks. po dwie".
Źródła świętości Według relacji „Dziennika Polskiego” z Nowego Sącza Półtawska przede wszystkim opowiada o Wojtyle, „pokazując go od strony nieznanej z ekranu telewizorów. Mówi o tym, że lubił śpiewać » Czerwone maki «i znał wszystkie zwrotki starych pieśni wielkopostnych, o tym, jak się modlił, jak się odnosił do ludzi. Dzięki takim opowieściom Polacy, którzy darzą papieża kultem, mają szansę poznać jego prywatną twarz, posłuchać jego słów, których ona słuchała długie lata”.
Mówi też o sobie: o horrorze, który przeżyła w obozie koncentracyjnym w Ravensbrück, o swojej pracy jako psychiatra, o cudownym uzdrowieniu z raka przez ojca Pio i oczywiście o trwającej pół wieku przyjaźni z Karolem Wojtyłą.
Radzi, jak żyć: - Pułapką dla człowieka jest jego źle rozumiana wolność. Wolność to świadomość i wola ograniczona celem. Świętość jawi się ludziom jako wyjątkowa sytuacja, a wcale tak nie jest. Znam wielu świętych, którzy żyją i chodzą dziś po ziemi. Od ciebie zależy, kim jesteś. Świętość to zadanie.
Słuchacze nagradzają Półtawską brawami, potem publikują zdjęcia na stronach internetowych, wrzucają filmy na YouTube. Pod filmikiem z Głogowa widz napisał: "Jak słucham prof. Półtawskiej, to jakbym słuchała JPII. Ona jest niesamowita".
Półtawska częściej jeździ po Polsce od czasu, gdy wydała w lutym „Beskidzkie rekolekcje”. Częściej występuje też jako „bliska przyjaciółka Jana Pawła II” niż „dr Półtawska, psychiatra, obrończyni życia poczętego”. Korzysta jednak z okazji, by - jak w Nowym Sączu - potępić „zarówno aborcję, jak i jakąkolwiek manipulację medycyny umożliwiającą zapłodnienie [chodzi o in vitro], nazywając ją » metodami weterynaryjnymi «”.
A w Gorzowie - jak wspomina w blogu słuchaczka - "ubolewa nad faktem, że kobiety stoją w kolejce za aborcją, a do usunięcia dziecka w łonie matki wystarczy już tylko pigułka, czym rodzice sami torują sobie drogę do piekła - zbrodnią".
Pomoc prosto z Nieba W październiku 2008 r. na zjeździe programowym Polskiej Federacji Obrony Życia w Krakowie-Łagiewnikach Półtawska mówi: - Fakt, że na całym globie życie ludzkie jest zagrożone, nie wymaga dowodu - jest to oczywiste... Jawią się coraz bardziej perfidne sposoby niszczenia ludzkiego życia, co wymaga większego zaangażowania ze strony ludzi dobrej woli.
Zadania dla "obrońców życia" definiuje tak:
"1. Pierwszą grupą ludzi, których działalność zagraża życiu ludzkiemu, są lekarze ginekolodzy, genetycy, biologowie. Oni zagrażają życiu dziecka, a ich czyny zagrażają życiu wiecznemu. Potrzebny jest program duszpasterski, program nawracania lekarzy.