Źle jednak, że jest tak kontrowana przez obecnego metropolitę krakowskiego i biskupa Tadeusza Pieronka, którzy najdelikatniej mówiąc uważają ją za swoją konkurentkę w dziedzinie pielęgnowania pamięci o Janie Pawle II.
Fatalne też są wypowiedzi abpa Józefa Życińskiego, który apeluje, aby pani profesor nie ujawniała swojej prywatnej korespondencji. Czego on się o tak boi? Czyżby wiedział, że sprawa abpa Paetza ma nie drugie, ale i trzecie, a może czwarte, dno? I że takich wpadek przy nominacjach biskupich było więcej?
Więcej na blogu ks. Tadeusza Isakowicza - Zaleskiego