http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

+ Droga moja Dusiu,

Br.
2009-06-21, ostatnia aktualizacja 2009-06-23 17:30

List Jana Pawła II do Wandy Półtawskiej. Rzym, 12 IV 1979

Jan Paweł II
Fot. AP
Jan Paweł II
Dzisiaj jest W Czwartek. Bardzo Cię proszę, abyś w ciągu tych dni łączyła się ze mną w modlitwie, w przeżywaniu męki Chrystusa, owej tajemnicy paschalnej, która przygotowuje nas do zmartwychwstania.

Dzień dzisiejszy jest dniem kapłaństwa. Myśli moje wracają do tych spraw, do tych tematów, które wciąż poruszamy - choćby wczoraj. Moje kapłaństwo, a raczej kapłaństwo Chrystusa, do którego przypuścił mnie ponad 30 łat temu, są podstawowym wymiarem tych wszystkich spraw. Taka jest moja wiara - i moja nadzieja zarazem. Wszystko, co składa się na te nasze "wspólne" dwadzieścia (ponad) lat, całe "doświadczenie" i Góra św. Anny, i Wisłok - wszystko to jest jakoś wpisane w to kapłaństwo. Taka jest moja świadomość, a jestem przekonany, że i Twoja również. Inaczej by tego wszystkiego nie było.

Kapłaństwo niesie z sobą określone zadania i określone wyrzeczenia. Właśnie dzięki tym wyrzeczeniom możliwe są zadania. Takim zadaniem jest również odkrywanie tych wartości i tych znaczeń, jakie wiążą się z małżeństwem, z czystością, z ciałem - jakie Bóg sam w nich zawarł poprzez dzieło Stworzenia i Odkupienia. Szłaś krok w krok z moim kapłaństwem i uczestniczyłaś od tylu lat w odkrywaniu tych znaczeń i tych wartości. Uczestniczyłaś twórczo. Nie możesz mówić, że nie widzisz teraz dla siebie miejsca. To miejsce łączy się z dawaniem świadectwa tym wszystkim wartościom i znaczeniom. Właśnie dlatego odkrywałem je z Tobą i wpisywałem przez tyle lat w moje kapłaństwo, abyś mogła dawać to świadectwo, abyś miała na to osobiste niejako pokrycie w doświadczeniu pokrycie osobiste, ale doświadczenie jest już "profetyczne", służy, ma służyć przekazywaniu prawdy i przekonywaniu.

Taka była zawsze moja wizja tej sprawy. Takie uzasadnienie znajdowałem - i nadal znajduję dla niej w swoim sumieniu. I w swoim kapłaństwie wierzę również, że - jeśli Pan Jezus mnie teraz tu powołał - to powołał mnie niejako "z tym". Jeśli się nad tym zastanowisz, to powinnaś w tym znaleźć odpowiedź na pytanie o Twoje "miejsce": tu.

Bardzo się modlę za Ciebie. Ty się także szczególnie módl w ciągu tych Dni, abyśmy przygotowali się dobrze na kielich Zmartwychwstania.

Źródło: Beskidzkie rekolekcje. Dzieje przyjaźni księdza Karola Wojtyły z rodziną Półtawskich, Wanda Półtawska





Źródło: Gazeta Wyborcza
  • Dodaj komentarz
  • Drukuj
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    1 głos

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':