Dziś jest wigilia Bożego Narodzenia. Razem usiądziemy przy stole, razem będziemy śpiewali kolędy, będziemy się łamać opłatkiem i składać sobie życzenia. Ponieważ nie wszystko można w tych życzeniach wypowiadać, więc piszę. Piszę, odpisując poniekąd na listy, które od Ciebie otrzymałem w ostatnim okresie. Czytając je, widziałem, jak cierpisz, jak się męczysz ze sobą, jakie myśli Cię "nawiedzają", co czujesz. Dobrze, że mi to wszystko piszesz - zawsze tak mówiłem i dzisiaj także mówię, właśnie dlatego, ponieważ wiem, że tylko do "brata" możesz to wszystko napisać (czy powiedzieć). Czytając to wszystko, co piszesz, jestem jakoś z Tobą. Z kolei myślę nad tym - i modlę się na kanwie tego, co przeczytałem. Zawsze tak czyniłem. To była moja "metoda" bycia bratem. I teraz też czynię tak samo Może jeszcze bardziej niż dawniej? Z tego uczestnictwa w Twoich przeżyciach, z refleksji i modlitwy na kanwie tego uczestniczenia, wyłaniają się pewne "wnioski", które chciałbym włączyć do "życzeń".
[...]
Drugi "wniosek" jest natury bardziej zewnętrznej. Chodzi o utrzymanie kontaktów, o jakąś ich ciągłość w obecnym zmienionym układzie. Trudno mi w tej sprawie dać (na razie) odpowiedź bardziej szczegółową. Prowadziłem już pierwsze rozmowy z komisją dla rodziny i myślę, że tam dokonają jakieś zmiany, ale to musi iść stopniowo. Natomiast, szukając odpowiedzi na pytanie o "zasadę" (podstawę) dalszych kontaktów, należy po prostu sformułować ją tak: byłaś i nadal pozostajesz moim "ekspertem" osobistym od dziedziny "Humanae vitae". Tak było od dwudziestu z górą lat, i to należy nadal utrzymać. W kontekst owego "eksperta" wchodzą różne sprawy, którymi de facto się zajmowałaś i na których się znasz, problem etycznej regulacji poczęć, wychowanie młodzieży "do miłości", medycyna pastoralna.
O tematyce możemy porozmawiać szczegółowo. Również o metodzie stopniowej realizacji tej tematyki - myślę, że powinno się to dokonywać między Krakowem a Rzymem - a także pomiędzy Rzymem a innymi jeszcze ośrodkami Myślę, że powinnaś utrzymać w Krakowie "IR" oraz med. past. Funkcja zaś "mojego eksperta" polegałaby na śledzeniu i referowaniu tego, co się dzieje w tej dziedzinie w świecie i w Polsce. Sprawę "dofinansowywania" IR eksperta należy traktować jako dalszy ciąg tego, co robiłem w Krakowie (oczywiście w innych środkach) z uwzględnieniem dojazdów itp.
Droga Dusiu! To są te dwa wnioski, które chcę włożyć do życzeń. Proszę Cię, moje Dziecko, nie dręcz się, zachowaj spokój. Pan Bóg wszystkim kieruje. Myślę także o Andrzeju i o Waszych dzieciach. Wiesz, że nie ma dnia, żebym się za nie wszystkie nie modlił: za Anię, Marysię, Basię - za Kasię razem z Andrzejem i Tym Dwojgiem, którzy mają przyjść na świat. - Łamię się z Tobą opłatkiem tak jak w Krakowie śpiewamy kolędy.
PS. Przeczytałem wszystkie listy od Ciebie. Podkreśliłem to, co jest ważne, dla w/w wniosków. Zał. tematy.
Źródło: Beskidzkie rekolekcje. Dzieje przyjaźni księdza Karola Wojtyły z rodziną Półtawskich, Wanda Półtawska
Zobacz, co ten list ma wspólnego z książką Karola Wojtyły "Miłość i odpowiedzialność".