http://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://wiadomosci.gazeta.pl/i/obrazki/google_search/sblank.gifhttp://bi.gazeta.pl/im/6/6164/m6164086.gif/i/obrazki/google_search/google.gif

Brat Karol, siostra Wanda (odcinek 1)

Aleksandra Klich
2009-06-23, ostatnia aktualizacja 2009-06-29 11:07

Ten tekst miał nie powstać. Znajomi księża przestrzegali: - Musisz o niej pisać? Nie lepiej znaleźć inny temat? Zresztą nie będzie z tobą rozmawiać. Nie będzie. - "Gazecie Wyborczej" nigdy nie powiem ani słowa. Cześć pieśni - rzuca, nim odłoży słuchawkę

Wanda Półtawska
Fot. Waldemar Kompała / AG
Wanda Półtawska

O trwającej ponad 50 lat niezwykłej przyjaźni Wandy Półtawskiej z Karolem Wojtyłą czytaj w serialu reporterskim Gazety Wyborczej i raporcie specjalnym



Czekamy na Wasze listy. Napisz: listydogazety@gazeta.pl



Dr Wanda Półtawska, 88 lat, psychiatra, działaczka katolicka i pisarka, autorka "Beskidzkich rekolekcji" - opowieści o przyjaźni własnej i swojej rodziny z Karolem Wojtyłą - nie rozmawia z dziennikarzami. Wyjątek zrobiła dla ks. Adama Bonieckiego, naczelnego "Tygodnika Powszechnego". Powiedziała: "Będę wdzięczna dziennikarzom za to, aby przestali się zajmować moją osobą".

Nie ma do nich zaufania. Oszukują. Przeinaczają. Nie rozumieją.

Pewien słynący z odwagi i ostrości sądów polityk westchnął: - Nie jestem na tyle dzielny, żeby rozmawiać o tej kobiecie. Nie jest łatwo przyznać, że papież miał właśnie TAKĄ przyjaciółkę. TAKĄ, czyli apodyktyczną, nieznośną, radykalną. Lekarkę, która głosi, że chodzenie w dżinsach prowadzi do bezpłodności, a stosowanie antykoncepcji do stanów neurotycznych.

Na próżno szukać śladów Półtawskiej w biografiach Jana Pawła II. Janusz Poniewierski w swoim "Pontyfikacie" wspomina o niej raz. W nawiasie. George Weigel w "Świadku nadziei" - cztery razy. Nie ma jej w "Świadectwie" kardynała Stanisława Dziwisza. Tylko Jonathan Kwitny, publicysta "Wall Street Journal", poświęcił jej więcej uwagi w swoim "Człowieku stulecia".

Czasem przemknie na jakimś zdjęciu. Zawsze skupiona, zaciśnięte usta, siwe włosy. Wyprostowana jak struna.

Moje prawo

Gdy Półtawska wydała "Beskidzkie rekolekcje", nic nie zapowiadało, że to bomba z opóźnionym zapłonem. Wybuchła w kwietniu, to wtedy włoski dziennik "La Stampa" z Turynu ogłosił, że "przyjaciółka papieża" ma jeszcze inne nieopublikowane listy, których nie przekazała watykańskiej komisji beatyfikacyjnej. I zasugerował, że są tak intymne, iż mogą opóźnić proces beatyfikacyjny Jana Pawła II.

Na łamach "La Stampy" abp Stanisław Dziwisz powie, że Wanda Półtawska rości sobie prawa do papieża. A była jedną z wielu zwykłych znajomych. Półtawska (dla KAI): - Roszczę sobie, ponieważ ja jedna i mój mąż znaliśmy go 55 lat i mam prawo.

On woli słuchać, ona - mówić

Gdy się poznali, oboje byli po trzydziestce. Lata pięćdziesiąte. Kraków - skulony pod totalitarnym, stalinowskim jarzmem i spowity dymami Nowej Huty. Coraz bardziej proletariacki, szary.

Ks. Karol Wojtyła, rocznik 1920, ma przyjaciół wśród polonistów (przed wojną był studentem filologii polskiej na Uniwersytecie Jagiellońskim), aktorów (w czasie wojny występował w Teatrze Rapsodycznym), lekarzy (jest ich duszpasterzem).

Uparty, zdolny, pracowity. Uparty, bo gdy postanowił rzucić polonistykę i teatr dla seminarium, odmawiał nawet pisania interpretacji dzieł artystycznych (żeby się nie rozpraszać). Zdolny - w Rzymie obronił pracę doktorską pt. "Pojęcie wiary u św. Jana od Krzyża", a w Krakowie zrobił habilitację z filozofii Maksa Schelera. Pracowity - pisze wiersze, publikuje w "Tygodniku Powszechnym", wykłada na KUL-u.

Jego konik to katolicka etyka. O zasadach moralnych - czystości, wierności, lojalności - opowiada co środę studentom w parafii św. Floriana. Dziś mówi się, że był prekursorem nauk przedślubnych.

Zostaje duszpasterzem lekarzy, potem wykłada na KUL-u. Do Lublina z Krakowa jeździ nocnym pociągiem, żeby tracić jak najmniej czasu. Cały dzień wykłada, wraca znów nocnym. Ksiądz intelektualista dla spragnionych debat studentów. Dla tych, którzy wiedzą, czego chcą, i dla tych, którzy szukają swojej drogi.

Wanda Półtawska, rocznik 1921, należy do tej drugiej grupy. Szczupła, drobna, pałające spojrzenie. W jasnych sukienkach, długie włosy nonszalancko upięte w koczek. Nie maluje się. Nie nosi biżuterii. Tak młodo wygląda, że na zdjęciu z komunii córki można ją wziąć za siostrę, a nie matkę. Dla bliskich - "Dusia", "Duśka".

Żona filozofa Andrzeja Półtawskiego, psychiatra po medycynie na Uniwersytecie Jagiellońskim. Pracuje w szpitalu w Kobierzynie i jako adiunkt w klinice UJ. Ma również zajęcia z medycyny pastoralnej na Papieskiej Akademii Teologicznej. Dowodzi od strony medycznej słuszności zasad etyki katolickiej.

On - otwarty, bezpośredni, empatyczny, tolerancyjny. Chętnie słucha. Ona - szorstka, apodyktyczna, zawsze wie lepiej. Gada i gada.

Źródło: Gazeta Wyborcza
  • 1 komentarz
  • Drukuj
  • Kup licencję
  • Ocena:

    • słabe
    • nic specjalnego
    • dobre
    • bardzo dobre
    • znakomite

    5 głosów

Kolekcje i dodatki w "Gazecie Wyborczej"

W poniedziałek z ''Gazetą'':