Smurfowo
Zimę przywitałem podbiegami w Lesie Kabackim. Niebo było tak niebieskie, a drzewa tak białe, że człowiek od razu wpadał w smurfowy nastrój. Spotkałem jednego narciarza biegowego i trzech fotografów. Puściłem sobie AC/DC i zrobiło się w sercu jak w Gorcach. Zrobiłem sześć podbiegów Słonika (400 metrów, przypomnę). Ale przedtem i potem były płotki. Normalnie zakochalem się w płotkach, zauroczyłem się nimi na sobotnich zajęciach. Płotki i piłki lekarskie, to dwie fascynacje, które wyniosę z trzech miesięcy kursu. Szacunku dla płotkarzy można nabrać już kiedy się podejdzie do płotka. Mężczyźni...































