Walka klas trwa!
Jak opisać smród dobywający się z marynarki włóczęgi? Najlepiej taką marynarkę sobie wyhodować. Wtedy się okazuje, że swojego smrodu nie czujesz... więcej
Towarzysze! Kto się zgłasza na ochotnika oddać życie jako ofiara dla Wielkiego Szamana?!... więcej
Jak opisać smród dobywający się z marynarki włóczęgi? Najlepiej taką marynarkę sobie wyhodować. Wtedy się okazuje, że swojego smrodu nie czujesz... więcej
Kurde! Bezpieka nie mogła cię złamać, a wykończyli gówniarze z gimnazjum. Za nic w świecie nie stanę przed lustrem bez gaci. W pewnym sensie wtedy już prawie nie żyjesz... więcej
Nie wybrzydzaj, bo na oba te trupy pięć rodzin pretenduje... więcej
Myślał, że celuję do niego z karabinu. Niewiele brakowało, a porwałby mi duszę... więcej
Z doktor Lubow Passar, udehejską lekarką narkologiem i psychiatrą ze wschodniej Syberii, rozmawia Jacek Hugo-Bader... więcej
Udomowili tę śmierć jak psa albo renifera.... więcej
W przejściu podziemnym automat z prezerwatywami. "Dla tych, co chcą żyć" - głosi napis. Na nim przyklejona kartka: "Towar konczyłsia"... więcej
Za pierwszym razem Chrystus jeździł na osiołku, jadł ryby, pił wino i żył w czystości. Teraz woli skuter śnieżny Yamahy, jest wegetarianinem, abstynentem, a jego żona znowu jest w ciąży. Ta druga... więcej
Półtorej godziny zalany krwią walczę przy drodze z mrozem, śniegiem i zamiecią. Nikt się nie zatrzymuje... więcej
Modliłem się tylko, żeby w tajdze nie nawalił mi w nocy, i żeby nie spotkać bandytów. Moje prośby zostały wysłuchane w 50 procentach... więcej
Czyli mały i niepraktyczny rusko-polski słownik slangu hipisowskiego... więcej
Wódka od mrozu była tak gęsta, że ledwo ciekła z butelki. A przecież nad Moskwą miało już grzać i świecić sztuczne słońce o mocy milionów kilowatów... więcej
Matka w Anglii, ojciec w Holandii, jeden syn u babci, drugi - w psychiatryku... więcej