Tisze jedziesz, dalsze budiesz, czyli taktyka Tuska
Ekipa rządząca uważa, że nie trzeba sobie stawiać zbyt ambitnych celów, lecz małymi krokami poprawiać co się da. To ma dać jej zwycięstwo i w wyborach prezydenckich, i parlamentarnych
Premier Donald Tusk był uprzejmy pozbawić Normana Davisa, wybitnego brytyjskiego historyka, prawa do wykonywania pracy w Polsce. Na spotkaniu z naukowcami powiedział zdecydowanie. - Dziś takie osoby jak Norman Davies czy amerykańscy nobliści nie mogą być promotorami na polskich uczelniach (z powodu braku habilitacji). Otóż Pan Premier się myli
Ekipa rządząca uważa, że nie trzeba sobie stawiać zbyt ambitnych celów, lecz małymi krokami poprawiać co się da. To ma dać jej zwycięstwo i w wyborach prezydenckich, i parlamentarnych
Rozliczanie Platformy Obywatelskiej po miesiącu od zaprzysiężenia rządu jest dość karkołomne. Zwłaszcza że koalicja PO-PSL nie podpisała umowy koalicyjnej. Nie podała kalendarza zmian, których chce dokonać w finansach i gospodarce.
Lech Kaczyński uznał, że z konstytucji nie wynika konieczność obecności prezydenta na exposé premiera. Rzeczywiście to była tylko kwestia dobrego obyczaju. Po wyborach obraził się i uznał, że nie ma potrzeby gratulować zwycięzcy - w porządku, tego konstytucja też nie przewiduje. Grzeczność nie jest w niej zapisana.
Trójca - Tusk, Bartoszewski, Sikorski - która ma pokierować naszą polityką zagraniczną, ma poważny mankament. To brak stratega, który nakreśli długoterminowe cele na czas po powrocie do normalności
To był tydzień
W zapowiedziach Tuska akcent padał na wszystkie sylaby jednocześnie. Nowy premier postanowił obalić nasze dotychczasowe rozumienie takich spraw jak sprzeczność między obniżaniem podatków a wzrostem nakładów na rozwój, edukację, samorządy i płace w sektorze publicznym. Do tego boiska w każdej gminie.
Przed exposé zapowiadano niespodzianki, ale ich nie było - jedyną była długość.
Podoba mi się deklaracja premiera Tuska, że chce budować państwo na zaufaniu władzy do obywateli i odwrotnie. Jest to bardzo bliskie koncepcji praw człowieka uznających, że człowiek z natury jest dobry.
Donald Tusk w długim exposé przeciwstawiał nieufności, woli kontrolowania wszystkiego, polityce represji poprzedniego rządu wolę budowania zaufania wzajemnego między obywatelami, między nimi a władzą.
Donald Tusk pozostał sobą. Sejmowym exposé podtrzymał atuty, dzięki którym wygrał wybory parlamentarne.
Polską dyplomację czeka reinkarnacja. Po exposé Donalda Tuska i jego zapowiedzi cywilizacyjnego awansu nie ma co do tego wątpliwości. Gdyby ten moment nie nadszedł, gmach przy alei Szucha zacząłby niedługo przypominać dawne zakłady włókiennicze w Łodzi wyprzedawane na lofty czy centra handlowe.